 |
|
Nie mów mi jakie życie jest ciężkie, ja wiem to - nie przyklepiesz problemów, tak zwyczajnie jedną ręką. Ludzie cierpią, ty też masz na imię człowiek, coś ci powiem, w tobie tkwi odpowiedź ..
|
|
 |
|
Mówisz dużo o tym ile w życiu będę miał, ja mam tyle ile z życia zdołam uzbierać sam .
|
|
 |
|
nie chcę mi się już siedzieć dostępną na GG, by mieć nadzieję, że może akurat się odezwie. nie chcę już, co dziesięć minut sprawdzać telefonu, bo może akurat napisał SMSa
|
|
 |
|
kiedyś upije się tak , że przyjdę do Ciebie i przy kolegach wykrzyczę Ci wszystkie twoje błędy, to jak namieszałeś w moim życiu, że tak bardzo Cię nienawidzę, że mam ochotę zabić i siebie i Ciebie. a na końcu podejdę i szepnę że Cię kocham
|
|
 |
|
Widzę lśnienie oczu, zanim popłyną łzy,
czuję przeklęty wir poprzednich dni .
|
|
 |
|
Zamykam oczy, w ciemności widzę zarys planu, od razu powieki kaleczy światło tamtych dni.
Spisaną historie bezpowrotnych chwil wsuwam niczym list pod Twoje drzwi.
|
|
 |
|
Mimo że życie karmiło mnie zatrutą piersią,
ja i moi przyjaciele - dziś możemy wszystko!
|
|
 |
|
Kiedy się śmieję, kiedy płaczę i jest mi wszystko jedno, słowa dla mnie wtedy są tym, czym dla złodzieja ciemność .
|
|
 |
|
Oprowadzam Cię po pustej łupinie marzenia,
widzę dźwięki - słyszę kształty - dotykam wspomnienia,
historie przemilczane, zmięte, skreślone,
krwiste kumulusy, myśli przez szept rozrzucone.
|
|
 |
|
Palcem po zaparowanej szybie piszę o tym w co wierzę, jadem się zatruwam - litera po literze .
|
|
 |
|
Bliscy wyrywają się śmierci, wychodzą ze zdjęć, bez łez na policzkach, ich oczy się nie smucą, nie mają silnych twarzy ludzi, którzy już nie wrócą .
|
|
 |
|
Ja sam na sam ze sobą i mój chory imperatyw, rytm przypływu i odpływu, ciszy i nie-ciszy .
|
|
|
|