 |
|
wyostrzył Ci się ostatnio dowcip, kolego
|
|
 |
|
mam nadzieję, że będę jeszcze tylko na jednym pogrzebie- na swoim.
|
|
 |
|
przecież obiecałeś. obiecałeś być, nawet, jeśli nie będziemy już razem. obiecałeś być chociażby jako kumpel, jako przyjaciel. widzisz co się ze mną dzieje. widzisz jak cierpię, ale.. ale przechodzisz obojętnie, nie rusza cię to. widzisz moje łzy, ale nadal cię to nie obchodzi. nie obchodzi cie to, co ja teraz czuje.. no trudno. może przeżyję.. ale no kurwa! obiecałeś!
|
|
 |
|
po co stać w miejscu, kiedy tańczyć można?
|
|
 |
|
niezłe zjeby chciałoby się rzec, a to życie
|
|
 |
|
... -słyszałem że z nią kręcisz.. -popierdoliło cię stary? / nie ma to jak usłyszeć rozmowę kumpla pytającego się chłopaka, którego kocham o to czy mam jakieś szanse u niego.
|
|
 |
|
-jestem szczęśliwa! łał. nie myślę o niczym co kocham, nie myślę też o nim, wiesz? -tak, wiem malutka, wiem że lubisz kłamać.. i wiem, że nie umiesz udawać.
|
|
 |
|
nie dzwon bo mnie kurwa rozpraszasz w nauce najzajebistrzego języka na świecie. nie dzwon, bo moje serce bije jak głupie. nie pisz, bo moje oczy tęsknią.
|
|
 |
|
Twoje serce powiedziało, że to je mam pokochać. No i pokochałem.
|
|
 |
|
bez was nie mogę, z wami nie umiem żyć.
|
|
|
|