 |
|
szczęście czy wkurw - to byłeś ty
|
|
 |
|
wspominam czasy jak spokojnie sobie mogliśmy tu sobie chodzić za ręce
|
|
 |
|
jak dym z papierosa unoszę się ponad ten jebany mętlik
|
|
 |
|
chcę się widzieć na szczycie
|
|
 |
|
Nawijałeś jakieś bzdury przez komórę. To nie problem miłości przecież bólu też nie czujesz już w ogóle, już nie czujesz nic.
|
|
 |
|
Mogłem dać Ci wszystko, nie miałem nic a w sumie chciałem zaoferować miłość. Dziś tanio spluniesz, tak jak nie chcesz mnie widzieć.
|
|
 |
|
Wiesz, on nie kłamał, ale zrobił inaczej.
|
|
 |
|
Czasem dno a czasem szczyt.
|
|
 |
|
Nie dam dłużej Ci ze mną tak grać. Nie wiem co myślisz i czego znów pragniesz, wiem tylko jedno: nie chce Cie znać.
|
|
 |
|
Wiem, to był tylko epizod, który wtedy mnie wiele nauczył, by nie ufać tym co nienawidzą prawdy, bo prawdy nie da się kupić.
|
|
|
|