 |
|
Do domu wracam, skręcam, palę, rozkminiam.
|
|
 |
|
Nie jest już oczywiste, co oczywiste było. Ból tylko ból, ma tyle imion. Płyną łzy po policzkach, ściskam w dłoni nadzieję, chciałbym lecz nie potrafię ci przyznać, że tak nie jest.
|
|
 |
|
Let me take you on on an endless ride
Gonna be your one only one only one only wild child
|
|
 |
|
When I am with you
There's no place I'd rather be.
|
|
 |
|
Albo będziesz człowiekiem, albo człowieka cieniem.
|
|
 |
|
I nie mam żadnych zmartwień kiedy tak leżę z blantem
|
|
 |
|
nie mam zadnych zmartwien,zadnych zmartwien
|
|
 |
|
Jak dym z papierosa unoszę się ponad ten jebany mętlik
|
|
 |
|
ze wszystkimi jakoś mi na rękę dziś
|
|
 |
|
nie licz suko na cud dziś, bo chce cie na jedną nocke, sie nie dowie twój boyfriend, chce cie na jedną noc beeeejb!
|
|
 |
|
nie wiem już kim jesteś więc nie licz na nic więcej
|
|
 |
|
nie zaczynaj czegoś, czego nie jesteś w stanie skończyć. nie zaczynaj czegoś, co budzi w Tobie strach. nie zaczynaj czegoś, do czego jeszcze nie dorosłeś.
|
|
|
|