 |
|
czuję jak raz po raz ogarnia cię niepokój, jak talię kart odkrywam cię po trochu.
|
|
 |
|
jesteś moim cieniem, na każde skinienie.
|
|
 |
|
zawszę kiedy cię widzę, dostaję palpitacji serca.
|
|
 |
|
nie mów, że chcesz zapomnieć, bo ja chce tylko ciebie.
|
|
 |
|
teraz kiedy widuję tą twoją mam ochotę walnąć ją o ściane, wybić zęby, wyrwać włosy do ostatniego, ogółem skopać dupę. niech wie, że nikt nie może mi cię odebrać. : ]
|
|
 |
|
wszystko powraca. jak odbijający się obiad.
|
|
 |
|
nie mów, że nie pamiętasz, że kim byliśmy nie wiesz.
|
|
 |
|
puste słowa nie znaczą nic, robisz wieczność z chwili.
|
|
 |
|
nie ma nas, jestem ja, jesteś ty.
|
|
 |
|
w tamte dni, byłeś mi przeznaczony.
|
|
 |
|
następna łza na policzku, już nie liczę ich uczucie wciąż się tli, razem z tobą odeszły moje sny.
|
|
 |
|
stoję w miejscu, a życie wciąż trwa naszą przyszłość przysłania mgła.
|
|
|
|