 |
|
ona rośnie w siłę, bo wie że on kiedyś będzie żałował gdy zobaczy ją na ulicy lśniącą w blasku swojej zajebistości.
|
|
 |
|
ze łzami w oczach stwierdzam fakt, że jestem bezwarunkowo i nieodwołalnie zajebiście mega bardzo zakochana w pewnym panu. wiem, chyba mnie coś popierdoliło.
|
|
 |
|
Aż do końca od początku, zawsze z tymi co w porządku.
|
|
 |
|
nieraz było tak, że lądowało się na glebie, ale był ktoś, kto rękę dawał ci w potrzebie, czasem patrzę na to dumnym pewnym wzrokiem, razem do przodu robiąc do przodu nowy krok za krokiem, lecz czasem czuję się sam w tym świecie całym ♥
|
|
 |
|
obawiam się, że z każdym dniem jest mi coraz trudniej czekać...
|
|
 |
|
Wszyscy lubimy marzyć o tym, co mogłoby być.
|
|
 |
|
Ile jeszcze trudnych chwil , ile jeszcze w życiu piekła , ile jeszcze trzeba sił aby przeciwności przetrwać .
|
|
 |
|
Jakiś frajer się nudzi i wymyśla absurdy , w sumie ten świat jest piękny tylko ludzie to kurwy .
|
|
 |
|
Kiedyś było inaczej , zapamiętaj dobre chwile , porażkiami się nie przejmuj chociaż było ich tyle .
|
|
 |
|
Nie żebym mówiła , że się zawiodłam czy coś , ale kurde , był ważny
|
|
 |
|
Pyskowanie - mówienie prawdy , której dorośli nie chcą słyszeć .
|
|
 |
|
Siedziała na podłodze na środku pokoju. Wokół niej leżały podarte fotografie. z jej oczu płynęły łzy. Nagle drzwi do pokoju otworzyły się, a w nich stanął on - powód jej płaczu. Spojrzała na niego. jego oczy wbiły się w punkt lekko nad jej głową. - Dlaczego? - Wyszeptała - dlaczego to zrobiłeś? Dlaczego mnie zdradziłeś? - jej szept przerodził się w krzyk - nienawidzę cię sukinsynie, nienawidzę! - Zalana łzami, prawie nie mogła oddychać. - Kochanie, naprawdę nie mogę z tobą być. - Odrzekł z ironicznym uśmiechem. Zbliżył się do niej i ją pocałował. - Spierdalaj! Nie chce cię widzieć - krzyknęła. On zaczął się śmiać i zostawiając jej żyletki na biurku, powiedział - tylko nie zrób sobie krzywdy, kochanie. - i wyszedł.
|
|
|
|