 |
|
Wkurzona bez powodu? Wybacz. Zaczynam wariować, gdy dłużej Cię nie widzę.
|
|
 |
|
- znowu ma inną? - tak... znowu jedna z tych "na zawsze razem, skarbie"
|
|
 |
|
nawet jednej łzy nie jest wart, jednak płyną ich tysiące. /
|
|
 |
|
Bo widzisz, ja nie potrafię rozmawiać o uczuciach... Tak wiele chciałabym Ci powiedzieć, a się boję... Boję się, że nie znajdę odpowiednich słów, które to oddadzą..
|
|
 |
|
Znajdź chłopaka, który nazwie Cie piękną zamiast gorącą, który sprawi, ze wrócisz do niego, kiedy z nim zerwiesz, który będzie leżał pod gołym niebem, pod gwiazdami i słuchał Twojego bicia serca albo nie będzie spal, aby patrzeć jak Ty spisz... Poczekaj na chłopaka, który będzie całował Cie w czoło, który będzie chciał ukazać Ci uroki życia, kiedy będziesz pracować w pocie czoła, który będzie trzymał Twoja rękę przed jego przyjaciółmi, który będzie uważał, ze jesteś tak piękna bez makijażu. Znajdź tego, kto ciągle przypomina Ci, jak bardzo mu zależy na Tobie i jak bardzo jest szczęśliwy, ze Ty jesteś z nim, ze jesteś Jego ... Tego mężczyznę, który odwróci się do swoich przyjaciół i powie- 'To właśnie ONA .'
|
|
 |
|
nie lubię tych wieczorów, gdy skulam się pod kołdrą na łóżku, przytulam do poduszki i usiłuję opanować myśli, które rozpierdalają mi głowę.
|
|
 |
|
kiedy spotkaliśmy się po raz pierwszy, nie miałam pojęcia że będziesz tak dla mnie tak cholernie ważny
|
|
 |
|
Usiadła na środki drogi. Łzy same cisnęły się do oczu, ale zbierała siły, żeby nie pozwolić im się wydostać spod powiek. Spuściła głowę. Usłyszała nadjeżdżające auto, ale nie miała zamiaru się podnosić. Myślała jedynie o tym, żeby wpierdolić się pod te jebane koła. Zahamował centymetry od niej. Serce waliło jej po ścianach płuc. 'Co do chuja?!' Krzyknął kierowca. Rozpoznała jego głos. 'Mogłeś się nie zatrzymywać.' Powiedziała stłumionym szeptem. Klęknął obok. 'Co Ty tu robisz? Wyrzuć te fajke.' Kiedy wyrywał jej papierosa z dłoni poczuła dotyk jego palców i to starczyło, żeby wylać hektolitry łez. 'Co ja mam Ci teraz powiedzieć, kurwa?!' Ryknął. Spojrzała na niego z pustką w oczach. 'Nie masz pojęcia ile bym dała za to, żeby Cię znienawidzić.' Wstała wolno, a on wsiadł do auta. Wcisnął pedał w podłogę. 'Nawet nie wiesz ile bym dał, żeby przestać Cię kochać.' Szepnął i zostawił ją samą. Wiatr otulił jej ciało. Wyszła Bogu na spotkanie. /just_love.
|
|
 |
|
uśmiecham się. cieszę życiem. bo wiesz, może i byłeś całym moim światem, ale ogarnęłam się i teraz potrafię żyć bez Ciebie. uświadomiłam sobie, że przecież nie jesteś pępkiem świata i już się dla mnie nie liczysz.
|
|
 |
|
w duszy muzyka gra < 3333 / grubson
|
|
 |
|
Pytasz co u mnie ? Trochę się pozmieniało - swoje rozjebane życie powoli układam w całość .
|
|
 |
|
`' ale .. ' - nie skończyła, bo przerwał Jej już na początku zdania. ' nie ma zadnego ale. nie ma już nic. nie ma Nas. nie ma mnie. nie ma Ciebie ' - powiedział, łapiąc się za głowę. usiadła na podłodze, opierając się o meble i zalewając łzami. spojrzał na Nią ostatni raz i wydukał z siebie: ' zawsze będziesz w mojej pamięci. będziesz tą jedyną istotą, która będzie zaprzątać mi myśli , kocham Cię ' , a następnie wyszedł. ryczała jak dziecko. nie potrafiła się podnieść, biec za Nim. nie potrafiła już żyć.
|
|
|
|