 |
|
Światło gaś, zamknij drzwi, na początek, na początek Lady Pank puszcze Ci - tylko nie z ostatnich płyt. Jedno z nas będzie dziś nieprzytomne, nieprzytomne - jutro nam będzie wstyd. Teraz tańcz, nie mów nic. I niech stanie w miejscu czas, nikt nie patrzy na mnie tak jak Ty. Niech się kręci cały świat, zawsze niech już będzie tak jak dziś. ♥ / środa czwartek, na na na xd / a czi a ą :D / dziewuszki. ; *
|
|
 |
|
Uwielbiam Jego niebiańskie oczy, zawadiacki uśmiech i cholernie czuły dotyk.
|
|
 |
|
jakby chciał wrócić, to by wrócił. proste? proste.
|
|
 |
|
a chcąc kochanym być, tez trzeba dać od siebie coś.
|
|
 |
|
szanuj Ją, bo jest jedną z tych, której nie może mieć każdy.
|
|
 |
|
nie lubię momentów bezradności .
|
|
 |
|
Usłyszała pukanie do drzwi. pół przytomna, z roztarganymi włosami wstała i niesfornie ubrała za dużą koszulę. Na palcach, podbiegła do drzwi. Ziewając, niezdarnie je otworzyła. Stał z promiennym uśmiechem w jej ulubionym t-shircie. Wręczył jej bombonierkę ulubionych czekoladek i wyszeptał :
- miłego dnia kochanie.
Zaczęła się poprawiać zdruzgotana, że widzi ją w takim stanie. Przyciągnął ją do siebie i delikatnie całując, powiedział :
- i tak Cię Kocham. ♥
|
|
 |
|
ale zimno . - pizga, jak cholera. - odpowiedział naciągając kaptur na głowę. zaczęłam szperać w kieszeniach. - kurde, nie wzięłam rękawiczek. - jęknęłam stukając zębami . - daj rękę . - zwrócił się do mnie , a ja spojrzałam na niego , sprawdzając czy to kolejny żart z jego strony . zaskoczył mnie . patrzył na mnie z troską wyciągając swoją dłoń w moją stronę . - mam Cię trzymać za rękę ? . - po prostu ją daj . - zrobiłam jak kazał . miał tak rozkosznie ciepłe ręce , że przeszły mnie dreszcze. wsunął nasze dłonie do kieszeni swojej kurtki splatając palce . uśmiechnęłam się do siebie i rozejrzałam . - wiesz , może lepiej puść . jak to zobaczy Twoja laska to będzie koniec . - masz racje .. - burknął pod nosem chcąc zabrać swoją rękę , ale mu na to nie pozwoliłam . - ej , powinieneś powiedzieć ' jebać to ' i trzymać mnie dalej. -zażartowałam , a on ku mojemu zaskoczeniu ścisnął moją dłoń i patrząc w okno jej szkoły powiedział : - jebać to.
|
|
 |
|
I< 0 C |-| 4 |\/| C I 3. ; *
|
|
 |
|
kto chce latać, musi skoczyć
|
|
|
|