 |
|
stawiasz przed sobą lampkę wina, odpalasz papierosa, upijasz łyk, zaciągasz się dogłębnie, ale to nic nie zmienia, nadal jest nie tak / maagiaaa
|
|
 |
|
zaciągasz się powietrzem jak dymem z moich ust, tęsknisz / maagiaaa
|
|
 |
|
haust powietrza zaciągasz dogłębnie do płuc, nic się nie zmienia, nie czujesz ulgi / maagiaaa
|
|
 |
|
każdy dzień daje nam setki powodów do radości, ale nie potrafimy cieszyć się z małych rzeczy, oczekujemy apokalips życia, żeby poczuć przypływ endorfin, zatraciliśmy w sobie te cechy beztroskiego dziecka, które umie docenić najdrobniejsze sprawy / maagiaaa
|
|
 |
|
każdego dnia cierpiał coraz bardziej, ale nie umiał się przyznać. ten jebany cwaniak w nim nie pozwala okazywać słabości / maagiaaa
|
|
 |
|
kochał ją, ale nie na tej zasadzie co ona jego, on kochał jej seksualność, ona akceptowała go bez wyjątku / maagiaaa
|
|
 |
|
czasem zastanawiam się czy życie da mi coś więcej niż ciebie / maagiaaa
|
|
 |
|
mam dość momentami samej siebie, Ciebie ciągły niedosyt / maagiaaa
|
|
 |
|
Ty w przyszłosci będziesz sprzedawała w monopolowym na osiedlu, a ja? ja będę mieszkała w ny, odwiedzała to miasto raz do roku, będę pod blok podjeżdzała nowym mercem, płaciła Ci platynowymi kartami bez limitu, bedę przemierzać ten chodnik w szpilkach od Gucciego i płaszczyku D&G, za rękę będę trzymała wtedy najukochańszego faceta jakiego poznałam. i co? wtedy też powiesz , że jestem gorsza? / maagiaaa
|
|
 |
|
ile czasu jeszcze bedziesz sie bala? ile potrzeba ciosow bys sie zbuntowala? No ile? Przestan sie przejmowac opinia innych, stalas sie niewolnica ludzkich mysli, wyzwol sie i zyj, bo nikt za Ciebie tego nie zrobi prawidlowo / maagiaaa
|
|
|
|