 |
|
większość dziewczyn odchodzi, dziękuje za związek przy pierwszym przewinieniu i szuka dalej szczęścia i nowego uczucia. ja tak nie potrafię i stale zastanawiam się czy to dobrze czy źle. / tonatyle
|
|
 |
|
jestem jedną z tych, które walczą o miłość, nawet jeśli nie widać już nadziei. / tonatyle
|
|
 |
|
im ciężej jest, tym mocniej zależy mi na zgodzie. i może byłoby dobrze, gdyby troska o porozumienie wypływała z obu stron. / tonatyle
|
|
 |
|
jak to jest, że miłość rani gorzej niż cokolwiek innego na świecie, a mimo to tak bardzo do niej lgniemy, tak mocno jej poszukujemy i tak bardzo za nią tęsknimy. chyba nigdy tego nie zrozumiem. / tonatyle
|
|
 |
|
kocham go. pomimo wielu ran, przykrych słów i nieporozumień. pomimo jego ciężkiego charakteru i jeszcze gorszego uporu. chciałabym, żeby to dostrzegał, a nie miał jedynie pretensje i dyktował warunki. / tonatyle
|
|
 |
|
czasem myślę, że lepiej jest nie kochać nikogo. byś samotnym, ale spokojnym. nie martwić się o sprzeczki, o problemy i smutki. nie myśleć o tym, czy kolejny dzień będzie przyjemny czy spędzony na kłótniach. po prostu żyć i być sobą. / tonatyle
|
|
 |
|
Kiedy zamykam oczy znajduję się w innym świecie. Tam cieszę się życiem dużo bardziej. W tamtym życiu, stworzonym przez wyobraźnię jestem szczęśliwy. A potem słyszę świat zewnętrzny i żałuję, że to, co pod powiekami nie jest prawdziwe. Otwieranie oczu boli. Zdaję sobie sprawę, że to co widziałem jest możliwe. Ale obawiam się, że moje serce znowu zostanie pocięte na kawałki. Potrzebuję dowodu i czasu. Starania się. Muszę nauczyć się ufać na nowo. Nie tylko innym, ale też sobie samemu.
|
|
 |
|
biegam za szczęściem, jakby było na wyciągnięcie ręki. / tonatyle
|
|
 |
|
Odrzućmy swe maski, żarty i śmiechy. Usiądźmy gdzieś cicho, o wszystkim rozmową poznajmy na nowo.
|
|
 |
|
Nie boję się zbyt wielu rzeczy. Taki już jestem. Nieustraszony - jeśli można o kimś tak powiedzieć skoro jednak każdy się czegoś boi. Boimy się o bliskich. O nasze plany na przyszłość. Boimy się ludzi, którzy nas skrzywdzili. Strach ma wielkie oczy - mawiają. Jednak mój strach nie ma imienia. Nie ma też ciała, chociaż o kogoś się boję. Wiele przeszedłem i wiele rozumiem. Wiele sytuacji przypomina mi strach. Wiele dni spędziłem w zmartwieniu. Boję się śmierci ukochanej osoby. Prześladuje mnie to od dawna. Patrząc wstecz. Minęło wiele już lat. Ja wciąż ten sam strach pielęgnuję. Nie potrafię o inne ludzkie sprawy się bać.
|
|
|
|