głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika nieznajomaja

Pojawiłaś się piękna jak zawsze. W swoim chaotycznie i niechlujnie ułożonym koku  swoich ulubionych podartych jeansach i o dziwo w jednej z moich bluz. Nie powiedziałaś mi  że tęskniłaś  że brakowało ci mnie przez ten czas w którym egzystowaliśmy z dala od siebie i bez kontaktu. Nie powiedziałaś  że ta miłość była dla ciebie bez znaczenia i że nie doceniałaś moich starań i podejmowania prób o dokonanie zmian. Wiem ze rzadko mówiłem o uczuciach  starałem się raczej tą miłość udowadniać poprzez czyny chociaż z marnym efektem. Starałem sie być zawsze obok  gdy zasypiałaś i gdy się budziłaś. Starałem się być zawsze  zwłaszcza w chwilach  w których twoj świat stawał w płomieniach. Tu nie było wątpliwości  tutaj oddziaływały szarpnięcia serca które swą siłą sprawiały ból. Ty jednak stałaś w miejscu. Nasze oczy próbowały przeniknąć dusze i znów stać się jednością mój jeden krok w przód oznaczał twój krok w tył. Powietrze stało się ciężkie  oddechy zamilkły i znów wyszłaś  znowu cie utraciłem.

nieodpowiedzialny_ dodano: 15 stycznia 2014

Pojawiłaś się piękna jak zawsze. W swoim chaotycznie i niechlujnie ułożonym koku, swoich ulubionych podartych jeansach i o dziwo w jednej z moich bluz. Nie powiedziałaś mi, że tęskniłaś, że brakowało ci mnie przez ten czas w którym egzystowaliśmy z dala od siebie i bez kontaktu. Nie powiedziałaś, że ta miłość była dla ciebie bez znaczenia i że nie doceniałaś moich starań i podejmowania prób o dokonanie zmian. Wiem ze rzadko mówiłem o uczuciach, starałem się raczej tą miłość udowadniać poprzez czyny chociaż z marnym efektem. Starałem sie być zawsze obok, gdy zasypiałaś i gdy się budziłaś. Starałem się być zawsze, zwłaszcza w chwilach, w których twoj świat stawał w płomieniach. Tu nie było wątpliwości, tutaj oddziaływały szarpnięcia serca które swą siłą sprawiały ból. Ty jednak stałaś w miejscu. Nasze oczy próbowały przeniknąć dusze i znów stać się jednością mój jeden krok w przód oznaczał twój krok w tył. Powietrze stało się ciężkie, oddechy zamilkły i znów wyszłaś, znowu cie utraciłem.

 chce jak dawniej spotkać sie  powitać Cie skromnym uśmiechem  rozmawiać godzinami o każdym problemie  przytulić sie od tak i dać namiętnego buziaka w usta. wkońcu byłaś jesteś i będziesz całym moim światem.  dla.niej

dla.niej dodano: 14 stycznia 2014

"chce jak dawniej spotkać sie, powitać Cie skromnym uśmiechem, rozmawiać godzinami o każdym problemie, przytulić sie od tak i dać namiętnego buziaka w usta. wkońcu byłaś jesteś i będziesz całym moim światem."-dla.niej

 gdy tylko idealnie skomponowałem sie z Twoim ciałem drżeliśmy z rozkoszy gdy je opuściłem wszystko ucichło.  dla.niej

dla.niej dodano: 14 stycznia 2014

"gdy tylko idealnie skomponowałem sie z Twoim ciałem drżeliśmy z rozkoszy gdy je opuściłem wszystko ucichło."-dla.niej

 co z tego że myślami trzymam Cie blisko przy sobie jak w rzeczywistości jesteś dla mnie nieosiągalna.  dla.niej

dla.niej dodano: 14 stycznia 2014

"co z tego że myślami trzymam Cie blisko przy sobie jak w rzeczywistości jesteś dla mnie nieosiągalna."-dla.niej

 obiecaj mi że uciekniemy w bezkres czasu i nadrobimy te wszystkie stracone chwilę  obiecaj mi że pierwsze słowa po przebudzeniu będą jasno mówiły o naszej miłosci  obiecaj że zawsze będziesz pięknie komponować sie z moim imieniem w sercu  obiecaj mi że dotyk który poczuje przed śmiercią to będzie dotyk Twoich wilgotnych ust na moim policzku  obiecaj że zabierzesz odemnie teraz ten ból i wkońcu przestanie sypać sól na moje rany. obiecaj mi że to wszystko mi kiedyś obiecasz. obiecujesz ?  dla.niej

dla.niej dodano: 13 stycznia 2014

"obiecaj mi że uciekniemy w bezkres czasu i nadrobimy te wszystkie stracone chwilę, obiecaj mi że pierwsze słowa po przebudzeniu będą jasno mówiły o naszej miłosci, obiecaj że zawsze będziesz pięknie komponować sie z moim imieniem w sercu, obiecaj mi że dotyk który poczuje przed śmiercią to będzie dotyk Twoich wilgotnych ust na moim policzku, obiecaj że zabierzesz odemnie teraz ten ból i wkońcu przestanie sypać sól na moje rany. obiecaj mi że to wszystko mi kiedyś obiecasz. obiecujesz ?"-dla.niej

 czuje Twoją obecność  choć nasze mieszkanie które zbudowałem w naszym sercu nie przepełnia sie naszą miłością  to serce wypełnia smutek  kłamstwo i obłuda. kiedyś potrafiłem przeczytać każdy wyraz z Twego wzroku dziś gdy na nie patrzę moje niebieskie oczy pękają jak szklanka  tak boli serce po stracie Ciebie  wtedy biorę papierosa w usta i z każdym buchem znikam  zaniedługo stane sie ulotny jak ten dym.  dla.niej

dla.niej dodano: 13 stycznia 2014

"czuje Twoją obecność, choć nasze mieszkanie które zbudowałem w naszym sercu nie przepełnia sie naszą miłością, to serce wypełnia smutek, kłamstwo i obłuda. kiedyś potrafiłem przeczytać każdy wyraz z Twego wzroku dziś gdy na nie patrzę moje niebieskie oczy pękają jak szklanka, tak boli serce po stracie Ciebie wtedy biorę papierosa w usta i z każdym buchem znikam, zaniedługo stane sie ulotny jak ten dym."-dla.niej

 podobno wystarczy chcieć  a chcieć to móc  a ja chcę Ciebie  mogę?

dla.niej dodano: 13 stycznia 2014

"podobno wystarczy chcieć, a chcieć to móc, a ja chcę Ciebie, mogę?"

 wtedy jeszcze nie wiedziałem  że to właśnie za Tobą będę tęsknić najbardziej.

dla.niej dodano: 12 stycznia 2014

"wtedy jeszcze nie wiedziałem, że to właśnie za Tobą będę tęsknić najbardziej."

I na zawsze  póki śmierć nas nie rozłączy.   Pamiętasz jak to wypowiadałaś? Pamiętasz jak przytakiwałem i powtarzałam tą deklaracje zaraz po tobie? Musisz pamiętać  to nie było błahe i nieważne. To wiązało w sobie obietnice  która ja dotrzymuje chociaż ty postanowiłaś odejść. Czemu akurat wtedy gdy naprawdę byłem gotowy by wykonać kolejny krok w tym związku? Odeszłaś bez zapowiedzi  w tym samym dniu  w którym wyszedłem ze sklepu jubilerskiego z pierścionkiem zaręczynowym. Miała być kolacja  wspólny wieczorny spacer po parku i oświadczyny w świetle migoczącej choinki w samym centrum  pod gwiazdami. Miało być idealnie  miało spełnić się nasze  na zawsze  a gdy wróciłem do domu ujrzałem jedynie Ciebie z walizką w ręku i ze łzami w oczach. Szeptałaś  że już tak dłużej nie możesz  nie dasz rady egzystować w niepewności  w strachu o każdy dzień w którym wracam spóźniony lub poraniony. Zamarłem  bo wyrwałaś mi duszę wyrwałaś serce. Pozostawiłaś mnie samego  bez niczego. Z pustką i prześwitem.

nieodpowiedzialny_ dodano: 12 stycznia 2014

I na zawsze, póki śmierć nas nie rozłączy. - Pamiętasz jak to wypowiadałaś? Pamiętasz jak przytakiwałem i powtarzałam tą deklaracje zaraz po tobie? Musisz pamiętać, to nie było błahe i nieważne. To wiązało w sobie obietnice, która ja dotrzymuje chociaż ty postanowiłaś odejść. Czemu akurat wtedy gdy naprawdę byłem gotowy by wykonać kolejny krok w tym związku? Odeszłaś bez zapowiedzi, w tym samym dniu, w którym wyszedłem ze sklepu jubilerskiego z pierścionkiem zaręczynowym. Miała być kolacja, wspólny wieczorny spacer po parku i oświadczyny w świetle migoczącej choinki w samym centrum, pod gwiazdami. Miało być idealnie, miało spełnić się nasze "na zawsze" a gdy wróciłem do domu ujrzałem jedynie Ciebie z walizką w ręku i ze łzami w oczach. Szeptałaś, że już tak dłużej nie możesz, nie dasz rady egzystować w niepewności, w strachu o każdy dzień w którym wracam spóźniony lub poraniony. Zamarłem, bo wyrwałaś mi duszę wyrwałaś serce. Pozostawiłaś mnie samego, bez niczego. Z pustką i prześwitem.

Byłem więźniem twojej nieskazitelnej miłości  każdego dnia zamiast umierać w ciasnej klatce ja dopiero odczuwałem chęć do życia  bo każdy zakamarek tej celi był wypełniany szczęściem  uczuciem  przesiąknięty wzmocnionymi emocjami i swoją niebanalną historia w którą się pogłębialiśmy i nie chcieliśmy by kiedykolwiek nastąpił koniec tego scenariusza. Nie chciałaś wypuszczać mnie nawet na minutę ze swojej codzienności. Tęsknota nas zabijała  gdy oddalaliśmy się od siebie chociażby na dwa kroki. Było idealnie. Mieliśmy perspektywy na przyszłość  plany  marzenia  cele do których każde z nas dążyło  chciałaś być artystką  jesteś moją muzą aż do teraz. Chciałaś być w szkole plastycznej a ukończyłaś ekonomię. Chciałaś mieszkać ze mną już zawsze  a wyprowadziłaś się. Chciałaś sięgnąć ze mną gwiazd  a uderzyliśmy o lodowaty bruk  który rozbił nasze serca na kawałki  których nie jesteśmy w stanie złożyć w jeden  żywy  bijący organ ustalający granicę życia i śmierci.

nieodpowiedzialny_ dodano: 12 stycznia 2014

Byłem więźniem twojej nieskazitelnej miłości, każdego dnia zamiast umierać w ciasnej klatce ja dopiero odczuwałem chęć do życia, bo każdy zakamarek tej celi był wypełniany szczęściem, uczuciem, przesiąknięty wzmocnionymi emocjami i swoją niebanalną historia w którą się pogłębialiśmy i nie chcieliśmy by kiedykolwiek nastąpił koniec tego scenariusza. Nie chciałaś wypuszczać mnie nawet na minutę ze swojej codzienności. Tęsknota nas zabijała, gdy oddalaliśmy się od siebie chociażby na dwa kroki. Było idealnie. Mieliśmy perspektywy na przyszłość, plany, marzenia, cele do których każde z nas dążyło, chciałaś być artystką, jesteś moją muzą aż do teraz. Chciałaś być w szkole plastycznej a ukończyłaś ekonomię. Chciałaś mieszkać ze mną już zawsze, a wyprowadziłaś się. Chciałaś sięgnąć ze mną gwiazd, a uderzyliśmy o lodowaty bruk, który rozbił nasze serca na kawałki, których nie jesteśmy w stanie złożyć w jeden, żywy, bijący organ ustalający granicę życia i śmierci.

Sto lat i wszystkiego co najlepsze dla mistrzyni :  teksty mr.lonely dodał komentarz: Sto lat i wszystkiego co najlepsze dla mistrzyni :* do wpisu 12 stycznia 2014
Przepraszam  że nie potrafiłem sprostać Twoim oczekiwaniom  że nie robiłem tak często herbaty  którą uwielbiałaś  że zbyt rzadko zabierałem Cię do kina i na wycieczki  że nie umiałem rozpoznać  kiedy było Ci źle  a kiedy potrzebowałaś po prostu się przytulić. Tak bardzo przepraszam  że byłem ciężarem na Twoim sercu  że przygniotłem je tak bardzo  że dziś nie potrafi pokochać mnie na nowo. Przepraszam. To tylko ja  zwykły szary człowiek  który chciał być dla Ciebie idealny  jednak mu nie wyszło. Miałem dać Ci więcej  przynajmniej to Ci obiecałem  lecz kolejny raz Cię zawiodłem. Przepraszam. Cofam czas wspomnieniami  jednak to nic nie pomaga  to nie wróci zmarnowanych chwil  które przepiłem zamiast tulić Cię w swoich ramionach. Przepraszam. Jutro będzie lepiej...nie sądzę  przecież jeden dzień mnie nie zmieni  przecież jeden dzień nie sprawi  że wróci moja chęć do życia. Bez Ciebie znikam jak śnieg podczas słonecznego dnia. Przepraszam. To tylko ja. mr.lonely

mr.lonely dodano: 11 stycznia 2014

Przepraszam, że nie potrafiłem sprostać Twoim oczekiwaniom, że nie robiłem tak często herbaty, którą uwielbiałaś, że zbyt rzadko zabierałem Cię do kina i na wycieczki, że nie umiałem rozpoznać, kiedy było Ci źle, a kiedy potrzebowałaś po prostu się przytulić. Tak bardzo przepraszam, że byłem ciężarem na Twoim sercu, że przygniotłem je tak bardzo, że dziś nie potrafi pokochać mnie na nowo. Przepraszam. To tylko ja, zwykły szary człowiek, który chciał być dla Ciebie idealny, jednak mu nie wyszło. Miałem dać Ci więcej, przynajmniej to Ci obiecałem, lecz kolejny raz Cię zawiodłem. Przepraszam. Cofam czas wspomnieniami, jednak to nic nie pomaga, to nie wróci zmarnowanych chwil, które przepiłem zamiast tulić Cię w swoich ramionach. Przepraszam. Jutro będzie lepiej...nie sądzę, przecież jeden dzień mnie nie zmieni, przecież jeden dzień nie sprawi, że wróci moja chęć do życia. Bez Ciebie znikam jak śnieg podczas słonecznego dnia. Przepraszam. To tylko ja./mr.lonely

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć