 |
|
Bezbolesne rozstania - znasz je dobrze stąd
Że nawet na palcach może je policzyć ktoś bez rąk
|
|
 |
|
Nie mogę ot tak mieć wyjebane
To ryje banie, myśląc ciągle, że żyję dla niej
|
|
 |
|
Kiedy nas łączy miłość i chemia
A starcza jedna kreska by znów zaczęła kręcić się Ziemia
|
|
 |
|
Kolor życiu dają te drugie połowy albo dziecko
A nas monochromatyzm wykończy przed trzydziestką
|
|
 |
|
Możemy pytać o radę innych. Otoczyć się zaufaniem i doradcami. Ale i tak sami musimy podjąć decyzję. Jest tylko nasza. I kiedy trzeba działać, a jesteśmy zupełnie sami, przyparci do muru jedynym liczącym się głosem jest ten, który słyszymy we własnej głowie. Ten, który mówi nam to, co już wiedzieliśmy. Ten, który prawie nigdy się nie myli.
|
|
 |
|
Dziś kręcą ich tylko browar i cycki
I milcz, bo nie zmienia się tu nic poza wszystkim
|
|
 |
|
Tylko nie krzycz, bo to nie miejsce na krzyk
Nie ma lepszych niż ty i nie masz więcej niż nic
Teraz zostały te wspomnienia i łzy
I trzeba żyć kurwa, i trzeba żyć
|
|
 |
|
Tylko nie krzycz, bo to nie miejsce na krzyk
Nie ma lepszych niż ty i nie masz więcej niż nic
Teraz zostały te wspomnienia i łzy
I trzeba żyć kurwa, przed nami jeszcze tyle dni
|
|
 |
|
I to było bardziej niż pewne, że to wszystko jebnie. I jebło. A ja runęłam razem z tym. Spadłam w otchłań i nie potrafię się odnaleźć. Nie umiem się po tym wszystkim podnieść. I obawiam się, że sama sobie już nie poradzę tak jak dawniej. Bo jest trudniej niż było.
|
|
 |
|
Miałem te myśli, ale nie miałem odwagi
Żeby skończyć jak Magik i się zabić.
|
|
 |
|
Nie przepraszaj, i tak ja "przepraszam" powiem Ci pierwszy
Jak to zwykle bywa w relacjach kobiet i mężczyzn
|
|
 |
|
Wiem, wszystkie starania nagle na nic
Zawiedziony aż do granic, jak mogłaś mnie tak zranić...?
|
|
|
|