 |
|
Obiecaliśmy sobie, że w te wakacje wyjedziemy gdzieś tylko my we dwoje. Ja tak bardzo chciałabym dotrzymać mojej części obietnicy, tylko jak to zrobić kiedy Ciebie już nie ma? / napisana
|
|
 |
|
Czy kochałam go mocno? Kochałam go dużo bardziej niż 'mocno'. Kochałam go nad życie. Byłam w stanie poświęcić dla niego wszystko, wejść za nim w ogień czy pójść z nim do piekła. Dla chwili szczęścia spędzonej z nim, mogłam nawet przejść pieszo te czterdzieści kilometrów. Liczyło się tylko to, że był obok mnie, taki doskonały i idealny. Przy nim nie było rzeczy niemożliwych, nie znałam słów 'nie dam rady'. Teraz dalej mocno go kocham i ciągle poświeciłabym wiele tylko dla niego, więc zupełnie nie rozumiem dlaczego to wszystko tak po prostu odrzucił. / napisana
|
|
 |
|
Myślałam, że stanęłam już na nogi, że powoli zaczynam odczuwać tą miłość w lżejszy i mniej bolesny sposób. Jednak szybko okazało się, że to zwyczajne złudzenie spowodowane ciągłym wmawianiem sobie, że wszystko jest dobrze, że potrafię bez niego żyć i że tak naprawdę nigdy nie był dla mnie aż tak ważny. Kłamstwa na chwilę pomogły, dały sekundę wytchnienia, ale w końcu się o nie potknęłam sprawiając sobie tym samym jeszcze większe rany. Okłamywaniem siebie próbowałam odciążyć psychikę, ale teraz zadręczam się jeszcze bardziej. Nigdy nie sądziłam, że miłość boli aż tak mocno i że potrafi aż tak bardzo sponiewierać człowieka. / napisana
|
|
 |
|
Nie jestem do końca pewna jak to się stało, że pokochałam właśnie Ciebie, ale to chyba Twój uśmiech, który tak mnie zauroczył od pierwszych chwil naszej znajomości, to on tak bardzo rzucił mnie na kolana, że miałam ochotę oglądać go bez końca, że chciałam być powodem, dla którego będziesz chciał się ciągle uśmiechać. Jeszcze te magiczne oczy, to one sprawiły, że pragnęłam zobaczyć w nich tylko siebie. Już od początku poczułam, że masz w sobie coś czego nie ma inny facet i czego każdy Ci może zazdrościć. Każda kolejna chwila spędzona w Twoim towarzystwie powodowała, że chciałam doznawać tej przyjemności jeszcze bardziej i w jeszcze większej ilości. Każde słowa i gesty kierowane w moją stronę były niesamowite. Cały Ty byłeś dla mnie spełnieniem pragnień, więc chyba dlatego padło na Ciebie. I co prawda miałeś swoje wady, ale to się nie liczyło, było coś ponad. Chciałam sprawić, że staniesz się jeszcze lepszy i szczęśliwszy i że zobaczysz we mnie to, co ja widziałam w Tobie. / napisana
|
|
 |
|
Przez cierpienie i przeszywający mnie od kilku miesięcy ból, straciłam swoją osobowość. Stałam się przeźroczysta i prawie nie zauważalna. Nie potrafię też normalnie rozmawiać z nowo poznanymi ludźmi, tylko strasznie się tym stresuje. Tak bardzo się zmieniłam, bo po jego odejściu poczułam się tak bardzo słaba i niepotrzebna. Zrujnowało się we mnie wszystko nad czym tak długo pracowałam. Zgubiła się ta pewność siebie, którą posiadałam. Teraz muszę walczyć o wszystko od nowa. Tylko jak wykreować siebie kiedy nadal nie widzę bez niego życia? / napisana
|
|
 |
|
Tyle zmian w moim życiu. Skończyłam szkołę, zdałam maturę, dostałam się na studia. Zaczynam nowe życie, ale tak naprawdę ja nie potrafię się nim ciszyć. Wręcz przeciwnie, ja boję się jak sobie poradzę, bo bez Ciebie wszystko jest o wiele trudniejsze. Tylko Ty nadawałeś sens mojemu życiu i tylko Ty sprawiałeś, że chciało się działać, że miałam motywacje, aby robić rzeczy niemożliwe. Gdybyś znów tu był, ja byłabym najszczęśliwszą dziewczyną pod słońcem, bo miałabym wszystko. Ale no tak, nie można mieć wszystkiego, więc Bóg zabrał mi właśnie Ciebie. / napisana
|
|
 |
|
oddycham ciepłem tej nocy.wpatrzona w gwiazdy staram się odnaleźć Mały bądź też Duży Wóz.pamiętasz jak robiliśmy to razem?nigdy nam się nie udało,ale też nigdy się nie poddawaliśmy.czuję,że zbiera się na burzę.błyskawica przeszywa niebo i na ułamek sekundy je rozświetla.boję się burzy,powtarzałam Ci to tak często.przytulałeś mnie wtedy,kryłeś w swoich ramionach i obiecywałeś,że mnie obronisz,że nie pozwolisz,by cokolwiek mi się stało.ha,zabawne.zauważyłeś,że używam tutaj czasu przeszłego?jakby to należało do odległej przeszłości,jakby minęła wieczność od czasu,gdy ostatni raz się widzieliśmy.i wiesz,może tak jest,może te kilka dni rozłąki to dla mnie niekończąca się męka,bo przecież przyzwyczaiłam się,że jesteś obok.otacza mnie ciemność. przerażająca,złowroga,tajemnicza.jej też się boję,nigdy nie jestem pewna co się niej kryje.ale dzisiaj..dzisiaj jest inaczej.dzisiaj boję się mniej,bo wiem co na mnie czeka,co mnie okrąża.to tęsknota.i to właśnie ona będzie teraz moim towarzyszem
|
|
 |
|
jesteś tak strasznie daleko ode mnie, a ja wariuję kochanie. szaleję z tęsknoty, z rozpaczy, z miłości do Ciebie. czuję jak moje ciało prosi się o Twój dotyk, czuję jak serce woła o Twoją osobę. nie radzę sobie, tak po prostu, smutek wypełnia mnie doszczętnie. ta niepewność mnie zabija. powiedz coś, co da mi siłę by przetrwać, powiedz coś, co pokaże mi, że nadal Ci zależy, że nadal jesteś mój, że należysz do mnie. nie kłóćmy się. wiesz dobrze jak tego nienawidzę. nie chcę płakać, nie chcę się tak czuć. jedyne czego pragnę, to Ciebie obok, byś znowu głaskał moje włosy i obsypywał pocałunkami. jedyne czego teraz potrzebuję to Twojej miłości. daj mi ją, napędź moje serce, pozwól mu odnaleźć swoja melodię. nie odchodź, nie zostawiaj mnie teraz. wiesz, że się rozpadnę, że upadnę, że polegnę. kocham Cię, tak przeraźliwie Cię kocham. bądź, do końca, na zawsze, na wieczność. proszę.
|
|
 |
|
chciałabym Ci coś powiedzieć. coś co kryje się we mnie, w moim sercu, w najciemniejszych zakamarkach mojej duszy. chciałabym Ci powiedzieć tak wiele, ale boję się, że zabraknie mi słów, które mogłyby to opisać. wiesz skarbie, od zawsze bałam się pokochać, bałam się oddać siebie w całości, bo coś wiecznie mówiło mi, że to nie skończy się dobrze. przerażało mnie, że ja, ta na pozór silna dziewczyna, mogę być zależna od kogoś. moje życie przypominało pobojowisko. plac, w którym walały się okruszki zniszczonych marzeń, strzępki straconych nadziei i kawałeczki dawnej mnie. a Ty.. Ty pojawiłeś się tak nagle i poskładałeś to w jedną, spójną całość. napędziłeś moje serce swoją osobą i uzależniłeś je od siebie. każdy oddech dedykowałam Tobie, każdy dzień wypełniony był myślami o Tobie. dałam Ci klucz do swojego zamkniętego świata i pozwoliłam w nim zamieszkać. po raz pierwszy od tak dawna pokazałam komuś prawdziwą mnie i zaryzykowałam. zaryzykowałam dla Ciebie.
|
|
 |
|
Serce to tylko mięsień, a potrafi sprawić nam aż tak wiele bólu. / napisana
|
|
|
|