głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika niezatapialna

Z początku odległość jaka nas dzieliła zdawała się być przepaścią. Jednak z każdym nowym dniem kiedy czułam  że stajemy się dla siebie coraz ważniejsi odległość przestała przerażać. Owszem było ciężko  bo nie mieliśmy tej możliwości  aby zobaczyć się chociaż na pięć minut albo spotkać się gdzieś 'przelotem'. Musieliśmy czekać na nasz dzień  musieliśmy tęsknić i odliczać godziny. Mimo wszystko było pięknie  a każda chwila upewniała mnie w przekonaniu  że to dla niego chcę żyć. Uczucie stawało się coraz silniejsze  a ja byłam gotowa poświęcać się coraz bardziej. Przecież dla prawdziwej miłości człowiek jest w stanie zrobić wszystko. Zakochany człowiek nie widzi barier. I ja ich nie widziałam  bo najważniejsze było to  że miałam jego tylko dla siebie.    napisana

napisana dodano: 7 sierpnia 2013

Z początku odległość jaka nas dzieliła zdawała się być przepaścią. Jednak z każdym nowym dniem kiedy czułam, że stajemy się dla siebie coraz ważniejsi odległość przestała przerażać. Owszem było ciężko, bo nie mieliśmy tej możliwości, aby zobaczyć się chociaż na pięć minut albo spotkać się gdzieś 'przelotem'. Musieliśmy czekać na nasz dzień, musieliśmy tęsknić i odliczać godziny. Mimo wszystko było pięknie, a każda chwila upewniała mnie w przekonaniu, że to dla niego chcę żyć. Uczucie stawało się coraz silniejsze, a ja byłam gotowa poświęcać się coraz bardziej. Przecież dla prawdziwej miłości człowiek jest w stanie zrobić wszystko. Zakochany człowiek nie widzi barier. I ja ich nie widziałam, bo najważniejsze było to, że miałam jego tylko dla siebie. / napisana

spoglądam w lustro i widzę dziewczynę  która jest nikim. zwykła szara osoba pośród wielu ludzi w tłumie. niczym się nie wyróżnia  nie jest też ani piękna ani inteligentna. zwykła. od tak. a wiecie o czym ona tak cholernie marzy każdej nocy? o tym  żeby ktoś w tej jej całej zwykłości  przeciętności zobaczył kogoś więcej z kim może spędzić całe życie. marzy by zauważył w niej nie wygląd  lecz duszę. a tą ma na prawdę piękną   halcyon

halcyon dodano: 7 sierpnia 2013

spoglądam w lustro i widzę dziewczynę, która jest nikim. zwykła szara osoba pośród wielu ludzi w tłumie. niczym się nie wyróżnia, nie jest też ani piękna ani inteligentna. zwykła. od tak. a wiecie o czym ona tak cholernie marzy każdej nocy? o tym, żeby ktoś w tej jej całej zwykłości, przeciętności zobaczył kogoś więcej z kim może spędzić całe życie. marzy by zauważył w niej nie wygląd, lecz duszę. a tą ma na prawdę piękną / halcyon

tak cholernie mnie zraniłeś ale wiesz co? nie życzę ci źle  nie potrafię być taka jak ty. oschła  egoistyczna  obojętna. nie. to nie są cechy mojego charakteru. jak widać  na prawdę się różnimy. więc słuchaj uważnie. mam nadzieję  że ułoży ci się i z nią i w życiu. a jeśli z tamtą ci się nie ułoży  nie martw się  spotkasz kiedyś kogoś na swej drodze z kim będziesz dzielił swoje rozterki życiowe i całe swoje szczęście. a jeśli będziesz miał jakiś problem  przyjdź  wysłucham cię  wesprę  tak jak to robiłam dawniej  kiedy jeszcze byliśmy razem. bo do mnie zawsze będziesz mógł przyjść  moje drzwi i ramiona dla ciebie zawsze będą otwarte. i pamiętaj kochany  nigdy się nie poddawaj i zawsze się uśmiechaj. przecież masz taki piękny uśmiech   halcyon

halcyon dodano: 7 sierpnia 2013

tak cholernie mnie zraniłeś ale wiesz co? nie życzę ci źle, nie potrafię być taka jak ty. oschła, egoistyczna, obojętna. nie. to nie są cechy mojego charakteru. jak widać, na prawdę się różnimy. więc słuchaj uważnie. mam nadzieję, że ułoży ci się i z nią i w życiu. a jeśli z tamtą ci się nie ułoży, nie martw się, spotkasz kiedyś kogoś na swej drodze z kim będziesz dzielił swoje rozterki życiowe i całe swoje szczęście. a jeśli będziesz miał jakiś problem, przyjdź, wysłucham cię, wesprę, tak jak to robiłam dawniej, kiedy jeszcze byliśmy razem. bo do mnie zawsze będziesz mógł przyjść, moje drzwi i ramiona dla ciebie zawsze będą otwarte. i pamiętaj kochany, nigdy się nie poddawaj i zawsze się uśmiechaj. przecież masz taki piękny uśmiech / halcyon

środek nocy  nocy ciepłej  letniej  wakacyjnej. siedzę sama  w pokoju wypełnionym mrokiem  który nieraz rozproszy się pod wpływem świateł przejeżdżających aut. siedzę sama  bez Ciebie. mam ochotę zapalić  mam ochotę usiąść na zimnym parapecie  spojrzeć w uwielbiane gwiazdy i przestać wspominać. czuje jak w głowie tworzy się nieokiełznany mętlik  jak wszystko się nawarstwia  jak wszystko wraca. moje siły słabną  słabną przez osobę  która tak dawno została zapomniana. teraz właśnie Cię potrzebuję  teraz chcę wiedzieć  że Cię mam  że jesteś. teraz chcę tylko posłuchać bicia Twego serca  chcę poczuć pocałunki na stęsknionych usta. nie wiem ile jeszcze tak wytrzymam  nie wiem czy uda mi się powstrzymać stare nawyki. nie ukryję przed Tobą szram po nacięciach  ale przepraszam. to za dużo  za dużo jak dla mnie.

cynamoon dodano: 7 sierpnia 2013

środek nocy, nocy ciepłej, letniej, wakacyjnej. siedzę sama, w pokoju wypełnionym mrokiem, który nieraz rozproszy się pod wpływem świateł przejeżdżających aut. siedzę sama, bez Ciebie. mam ochotę zapalić, mam ochotę usiąść na zimnym parapecie, spojrzeć w uwielbiane gwiazdy i przestać wspominać. czuje jak w głowie tworzy się nieokiełznany mętlik, jak wszystko się nawarstwia, jak wszystko wraca. moje siły słabną, słabną przez osobę, która tak dawno została zapomniana. teraz właśnie Cię potrzebuję, teraz chcę wiedzieć, że Cię mam, że jesteś. teraz chcę tylko posłuchać bicia Twego serca, chcę poczuć pocałunki na stęsknionych usta. nie wiem ile jeszcze tak wytrzymam, nie wiem czy uda mi się powstrzymać stare nawyki. nie ukryję przed Tobą szram po nacięciach, ale przepraszam. to za dużo, za dużo jak dla mnie.

rozmowa zaczęła się zwyczajnie. standardowe pytania  standardowe odpowiedzi  bez żadnych podtekstów  bez żadnych aluzji. byłam z siebie dumna  nauczyłam się z nim rozmawiać bez tego niezręcznego uczucia  które wypełniało mnie momentalnie  gdy jego imię wyświetliło się na ekranie. jednak z minuty na minutę rozmowa schodziła na zakazane tematy. podpuszczał mnie  specjalnie zaczął wspominać czasy  w których cały mój świat zamykał się w jego osobie. rozdrapywał moje rany  na nowo przywracał wszystkie wspomnienia  które starannie ukrywałam w zakamarkach serca. na nowo wszystko wróciło  na nowo  przez tę jedną sekundę  chciałam znowu znaleźć się w jego ramionach. za dobrze już znam tę jego grę  w której to ja jestem zdobyczą.

cynamoon dodano: 7 sierpnia 2013

rozmowa zaczęła się zwyczajnie. standardowe pytania, standardowe odpowiedzi, bez żadnych podtekstów, bez żadnych aluzji. byłam z siebie dumna, nauczyłam się z nim rozmawiać bez tego niezręcznego uczucia, które wypełniało mnie momentalnie, gdy jego imię wyświetliło się na ekranie. jednak z minuty na minutę rozmowa schodziła na zakazane tematy. podpuszczał mnie, specjalnie zaczął wspominać czasy, w których cały mój świat zamykał się w jego osobie. rozdrapywał moje rany, na nowo przywracał wszystkie wspomnienia, które starannie ukrywałam w zakamarkach serca. na nowo wszystko wróciło, na nowo, przez tę jedną sekundę, chciałam znowu znaleźć się w jego ramionach. za dobrze już znam tę jego grę, w której to ja jestem zdobyczą.

Od kiedy go nie ma kawa nie smakuje tak jak powinna  łóżko jest zbyt duże i zimne  telefon tak okropnie milczy  podwórko jest takie puste bez jego samochodu  wieczory tak bardzo smutne  weekendy samotne  a życie jest bez sensu  tak bardzo bez sensu.    napisana

napisana dodano: 6 sierpnia 2013

Od kiedy go nie ma kawa nie smakuje tak jak powinna, łóżko jest zbyt duże i zimne, telefon tak okropnie milczy, podwórko jest takie puste bez jego samochodu, wieczory tak bardzo smutne, weekendy samotne, a życie jest bez sensu, tak bardzo bez sensu. / napisana

Widzisz. To spadająca gwiazda. Chciałabyś żeby spełniła wszystkie Twoje życzenia  no dobra nie musi wszystkich  ważne żeby spełniła to jedno najważniejsze. Chciałabyś aby sprawiła  że szczęście powróci w Twoje progi  że znów ujrzysz jego uśmiechniętą twarz. Patrzysz w niebo i wiesz  że najbardziej pragniesz właśnie tego. Łudzisz się  że stanie się cud  ale przecież żadne gwiazdy nie spełniają życzeń. One tylko spadają i tak pięknie wyglądają.    napisana

napisana dodano: 6 sierpnia 2013

Widzisz. To spadająca gwiazda. Chciałabyś żeby spełniła wszystkie Twoje życzenia, no dobra nie musi wszystkich, ważne żeby spełniła to jedno najważniejsze. Chciałabyś aby sprawiła, że szczęście powróci w Twoje progi, że znów ujrzysz jego uśmiechniętą twarz. Patrzysz w niebo i wiesz, że najbardziej pragniesz właśnie tego. Łudzisz się, że stanie się cud, ale przecież żadne gwiazdy nie spełniają życzeń. One tylko spadają i tak pięknie wyglądają. / napisana

pamiętasz co ci zawsze powtarzałam? mówilam ci  że kiedy odejdziesz  ja sobie nie poradzę. ty wtedy spoglądałeś mi głęboko w oczka i stanowczo zaprzeczałeś  że takie coś  nigdy nie nastąpi. uwierzylam ci  na prawdę ci uwierzyłam w to  że jesteś inny od tych wszystkich egoistów  myślących tylko o sobie. ale chuja prawda  że tak brzydko się wyrażę. jesteś jeszcze od nich gorszy  bo powiedz  łatwo ci się mnie okłamywało prawda? wtedy  kiedy spoglądałeś mi głęboko w oczy i stanowczo zaprzeczałeś całemu złu  nawet powieka ci nie drgnęła. tak idealnie kłamałeś  że ci uwierzyłam. powiedz  jak mogłeś? po co to było? dlaczego? po co wmawiałeś że kochasz  skoro dziś jestem dla ciebie nikim? ale widzisz  moje słowa się sprawdziły. ty odszedłeś  choć silnie zaprzeczałeś  że takie coś nie wydarzy  a ja siedzę dziś przed komputerem  z kubkiem kakao  obok stoi browar  którego dotąd tak nienawidziłam i łzy wylewają się strumieniami. nie radzę sobie  bo ciebie nie ma   halcyon

halcyon dodano: 6 sierpnia 2013

pamiętasz co ci zawsze powtarzałam? mówilam ci, że kiedy odejdziesz, ja sobie nie poradzę. ty wtedy spoglądałeś mi głęboko w oczka i stanowczo zaprzeczałeś, że takie coś, nigdy nie nastąpi. uwierzylam ci, na prawdę ci uwierzyłam w to, że jesteś inny od tych wszystkich egoistów, myślących tylko o sobie. ale chuja prawda, że tak brzydko się wyrażę. jesteś jeszcze od nich gorszy, bo powiedz, łatwo ci się mnie okłamywało prawda? wtedy, kiedy spoglądałeś mi głęboko w oczy i stanowczo zaprzeczałeś całemu złu, nawet powieka ci nie drgnęła. tak idealnie kłamałeś, że ci uwierzyłam. powiedz, jak mogłeś? po co to było? dlaczego? po co wmawiałeś że kochasz, skoro dziś jestem dla ciebie nikim? ale widzisz, moje słowa się sprawdziły. ty odszedłeś, choć silnie zaprzeczałeś, że takie coś nie wydarzy, a ja siedzę dziś przed komputerem, z kubkiem kakao, obok stoi browar, którego dotąd tak nienawidziłam i łzy wylewają się strumieniami. nie radzę sobie, bo ciebie nie ma / halcyon

wiesz czego najbardziej żałuję? tego  że do cholery  nigdy więcej już nie usłyszę twojego głosu  który tak bardzo uwielbiałam. tego  że do cholery już nigdy nie zauważę twojego spojrzenia na sobie. tego  że do cholery już nigdy nie napiszesz mi słodkiego  dobranoc  dzięki czemu szybciej zasypiałam. tego  że do cholery nigdy się już nie pokłócimy co było naszą specjalnością i że nigdy już się nie pogodzimy w sposób dla nas charakterystyczny. tego  że do cholery nigdy już nie weźmiesz mnie na barana  kiedy nie będzie mi się chciało gdzieś iść. tego  że do cholery już nigdy nie poczuję smaku twoich ust  tak delikatnie mnie niegdyś całujących. tego  że do cholery już nigdy nie wtulę się do twojego silnego ciała i już nigdy nie poczuję się bezpiecznie. tego  że kurwa  już nigdy cię nie zobaczę  bo odszedłeś z mojego życia i cholera  nigdy nie powiem do ciebie tych magicznych słów i ja od ciebie ich nie usłyszę już nigdy więcej  bo ty  kierujesz je teraz w zupełnie inną stronę   halcyon

halcyon dodano: 6 sierpnia 2013

wiesz czego najbardziej żałuję? tego, że do cholery, nigdy więcej już nie usłyszę twojego głosu, który tak bardzo uwielbiałam. tego, że do cholery już nigdy nie zauważę twojego spojrzenia na sobie. tego, że do cholery już nigdy nie napiszesz mi słodkiego "dobranoc" dzięki czemu szybciej zasypiałam. tego, że do cholery nigdy się już nie pokłócimy co było naszą specjalnością i że nigdy już się nie pogodzimy w sposób dla nas charakterystyczny. tego, że do cholery nigdy już nie weźmiesz mnie na barana, kiedy nie będzie mi się chciało gdzieś iść. tego, że do cholery już nigdy nie poczuję smaku twoich ust, tak delikatnie mnie niegdyś całujących. tego, że do cholery już nigdy nie wtulę się do twojego silnego ciała i już nigdy nie poczuję się bezpiecznie. tego, że kurwa, już nigdy cię nie zobaczę, bo odszedłeś z mojego życia i cholera, nigdy nie powiem do ciebie tych magicznych słów i ja od ciebie ich nie usłyszę już nigdy więcej, bo ty, kierujesz je teraz w zupełnie inną stronę / halcyon

pamiętasz co ci powiedziałam kiedy stwierdziłeś  że na dzień dzisiejszy to nie ma sensu? powiedziałam  że będę czekała i że w każdej chwili  w każdej  będziesz mógł do mnie wrócić. ale byłam głupia i naiwna. już na ciebie nie czekam  nie po tym jak mnie zraniłeś. nigdy więcej już nie wracaj i nie mieszaj mi w życiu. nie chcę cię już w nim widzieć. trochę się pozmieniało  od naszej ostatniej rozmowy. nawet wiecej niż trochę. i pewnie zapytasz  czy cię już nie kocham. nie  dalej cię kocham ale nie pozwolę byś znów zmienił moje życie w piekło. nie teraz  gdy się już pozbierałam   halcyon

halcyon dodano: 6 sierpnia 2013

pamiętasz co ci powiedziałam kiedy stwierdziłeś, że na dzień dzisiejszy to nie ma sensu? powiedziałam, że będę czekała i że w każdej chwili, w każdej, będziesz mógł do mnie wrócić. ale byłam głupia i naiwna. już na ciebie nie czekam, nie po tym jak mnie zraniłeś. nigdy więcej już nie wracaj i nie mieszaj mi w życiu. nie chcę cię już w nim widzieć. trochę się pozmieniało, od naszej ostatniej rozmowy. nawet wiecej niż trochę. i pewnie zapytasz, czy cię już nie kocham. nie, dalej cię kocham ale nie pozwolę byś znów zmienił moje życie w piekło. nie teraz, gdy się już pozbierałam / halcyon

wszystko dzieje się przypadkiem. przypadkiem poznajesz kogoś  kto znów przypadkiem staje się całym twoim światem  potem przypadkiem coś zaczyna się między wami psuć i znów przypadkiem ten ktoś odchodzi. beznadziejne są te przypadki   halcyon

halcyon dodano: 6 sierpnia 2013

wszystko dzieje się przypadkiem. przypadkiem poznajesz kogoś, kto znów przypadkiem staje się całym twoim światem, potem przypadkiem coś zaczyna się między wami psuć i znów przypadkiem ten ktoś odchodzi. beznadziejne są te przypadki / halcyon

kiedyś zastanawiałam sie czy będę w stanie pokochać kogoś tak niewyobrażalnie mocno  że nie będę w stanie wyobrażać sobie bez tej osoby życia. i bach  nagle pojawił się w moim życiu ktoś  do kogo pragnę mówić te dwa szczere słowa i kogo chcę codziennie tulić tak mocno z całych moich sił. ktoś  komu pragnę szeptać do ucha wszystkie swoje grzeszne myśli i spoglądać mu przy tym głęboko w oczy uśmiechając się zalotnie. nagle pojawił się w moim życiu ktoś  kto je całkowicie zmienił tak jak mnie samą. ktoś  przy kim czułam się bezpiecznie i kochana. pojawił się ktoś  kto wywrócil wszystko do góry nogami. ktoś  kogo pokochałam tak niewyobrażalnie mocno  że dziś bez tego kogoś  nie wyobrażam sobie życia   halcyon

halcyon dodano: 6 sierpnia 2013

kiedyś zastanawiałam sie czy będę w stanie pokochać kogoś tak niewyobrażalnie mocno, że nie będę w stanie wyobrażać sobie bez tej osoby życia. i bach, nagle pojawił się w moim życiu ktoś, do kogo pragnę mówić te dwa szczere słowa i kogo chcę codziennie tulić tak mocno z całych moich sił. ktoś, komu pragnę szeptać do ucha wszystkie swoje grzeszne myśli i spoglądać mu przy tym głęboko w oczy uśmiechając się zalotnie. nagle pojawił się w moim życiu ktoś, kto je całkowicie zmienił tak jak mnie samą. ktoś, przy kim czułam się bezpiecznie i kochana. pojawił się ktoś, kto wywrócil wszystko do góry nogami. ktoś, kogo pokochałam tak niewyobrażalnie mocno, że dziś bez tego kogoś, nie wyobrażam sobie życia / halcyon

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć