głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika niezatapialna

A może powinnam na to wszystko spojrzeć z innej strony? Może lepiej wytłumaczyć sobie to tak: spodobał mi się  chciałam go mieć i go miałam. Zdobyłam go sama  niewinnie przymuszając do rzeczy  których podobno nie lubił. Postawiłam na swoim  tylko pod koniec zaczęło coś się psuć  i to chyba w tym momencie kiedy wtargnęła miłość. Bez niej był to układ idealny.    napisana

napisana dodano: 1 maja 2013

A może powinnam na to wszystko spojrzeć z innej strony? Może lepiej wytłumaczyć sobie to tak: spodobał mi się, chciałam go mieć i go miałam. Zdobyłam go sama, niewinnie przymuszając do rzeczy, których podobno nie lubił. Postawiłam na swoim, tylko pod koniec zaczęło coś się psuć, i to chyba w tym momencie kiedy wtargnęła miłość. Bez niej był to układ idealny. / napisana

boję się tego wieczoru. boję się co może ze sobą przynieść. kolejny raz będę blisko niego  kolejny raz jego widok  sama obecność zniszczą resztki dobrego samopoczucia. nie wiem jak sobie radzić  jak bronić się przed jego osobą. teraz mogę obiecać sobie wiele. mogę dać słowo  że nie będę przez niego płakać  mogę przyrzec  że jego słowa i sztuczki nie zrobią na mnie wrażenia. ale po co to? przecież za te kilka godzin  obietnice teraz złożone  nie będą miały żadnego pokrycia. wszystkie przestana się liczyć  bo nie należę do silnych i stanowczych osób.

cynamoon dodano: 1 maja 2013

boję się tego wieczoru. boję się co może ze sobą przynieść. kolejny raz będę blisko niego, kolejny raz jego widok, sama obecność zniszczą resztki dobrego samopoczucia. nie wiem jak sobie radzić, jak bronić się przed jego osobą. teraz mogę obiecać sobie wiele. mogę dać słowo, że nie będę przez niego płakać, mogę przyrzec, że jego słowa i sztuczki nie zrobią na mnie wrażenia. ale po co to? przecież za te kilka godzin, obietnice teraz złożone, nie będą miały żadnego pokrycia. wszystkie przestana się liczyć, bo nie należę do silnych i stanowczych osób.

Kiedyś zastanawiałam się czy możliwa jest miłość od pierwszego wejrzenia. I wiesz kiedy przekonałam się  że takowa miłość istnieje? Właśnie wtedy gdy po raz pierwszy spojrzałam w Twoje oczy. Wtedy zrozumiałam  że można pokochać kogoś kogo nie zna się od strony osobowości  ale zna się tylko jego spojrzenie. Mówiło ono więcej niż byś chciał. Już wtedy wiedziałam ile jest w Tobie tajemnic i cierpienia. Na prawdę. Ja to widziałam i mógłbyś zaprzeczać i mówić  że to nie prawda  ale mnie nie oszukasz. Moje podejrzenia spełniły się całkowicie. Miałeś w sobie ogrom tajemnic i od pierwszych chwil naszej znajomości lubiłeś się nimi ze mną dzieliłeś  pamiętasz? Głupie pytanie  oczywiście  że pamiętasz. Lubiłeś ze mną rozmawiać na takie tematy na jakie nie mogłeś rozmawiać z nikim innym. Doskonale to widziałam  ale nie wykorzystywałam tego przeciw Tobie nigdy  uwierz. Od początku liczyło się dla mnie tylko Twoje szczęście. Brałam je ponad wszystko  ale przecież doskonale o tym wiesz.    napisana

napisana dodano: 30 kwietnia 2013

Kiedyś zastanawiałam się czy możliwa jest miłość od pierwszego wejrzenia. I wiesz kiedy przekonałam się, że takowa miłość istnieje? Właśnie wtedy gdy po raz pierwszy spojrzałam w Twoje oczy. Wtedy zrozumiałam, że można pokochać kogoś kogo nie zna się od strony osobowości, ale zna się tylko jego spojrzenie. Mówiło ono więcej niż byś chciał. Już wtedy wiedziałam ile jest w Tobie tajemnic i cierpienia. Na prawdę. Ja to widziałam i mógłbyś zaprzeczać i mówić, że to nie prawda, ale mnie nie oszukasz. Moje podejrzenia spełniły się całkowicie. Miałeś w sobie ogrom tajemnic i od pierwszych chwil naszej znajomości lubiłeś się nimi ze mną dzieliłeś, pamiętasz? Głupie pytanie, oczywiście, że pamiętasz. Lubiłeś ze mną rozmawiać na takie tematy na jakie nie mogłeś rozmawiać z nikim innym. Doskonale to widziałam, ale nie wykorzystywałam tego przeciw Tobie nigdy, uwierz. Od początku liczyło się dla mnie tylko Twoje szczęście. Brałam je ponad wszystko, ale przecież doskonale o tym wiesz. / napisana

Nie wiem  co robię ze swoim życiem. Chyba je marnuję. Od ponad dwóch miesięcy rzadko kiedy wychodzę z domu. Byłam raptem na jednej imprezie  jednym babskim wieczorku i na klasowym ognisku. Na zakupy też chodzę rzadko. Coraz więcej rzeczy zamawiam przez internet  bo tak mi wygodniej. Ja po prostu nie mam ochoty wychodzić z domu  spotykać tych wszystkich ludzi i udawać  że wszystko gra  że ciągle jestem szczęśliwa  a uśmiech jest szczery  nie. Dosyć. Za tydzień mam maturę  szkoła się skończyła  nie chce i nie będę dłużej udawać. Teraz mówię wprost  że nie mam ochoty na takie życie jak kiedyś. Teraz otwarcie przyznaję  że najlepiej się czuję w swoim pokoju  trzymając laptop na kolanach  słuchając tej samej playlisty od kilkunastu tygodni. Tak jest mi najlepiej  chociaż to wszystko rani moją duszę. I ja to widzę  ale teraz mi to nie przeszkadza  na razie składam serce do kupy  a na duszę czas przyjdzie później.     napisana

napisana dodano: 30 kwietnia 2013

Nie wiem, co robię ze swoim życiem. Chyba je marnuję. Od ponad dwóch miesięcy rzadko kiedy wychodzę z domu. Byłam raptem na jednej imprezie, jednym babskim wieczorku i na klasowym ognisku. Na zakupy też chodzę rzadko. Coraz więcej rzeczy zamawiam przez internet, bo tak mi wygodniej. Ja po prostu nie mam ochoty wychodzić z domu, spotykać tych wszystkich ludzi i udawać, że wszystko gra, że ciągle jestem szczęśliwa, a uśmiech jest szczery, nie. Dosyć. Za tydzień mam maturę, szkoła się skończyła, nie chce i nie będę dłużej udawać. Teraz mówię wprost, że nie mam ochoty na takie życie jak kiedyś. Teraz otwarcie przyznaję, że najlepiej się czuję w swoim pokoju, trzymając laptop na kolanach, słuchając tej samej playlisty od kilkunastu tygodni. Tak jest mi najlepiej, chociaż to wszystko rani moją duszę. I ja to widzę, ale teraz mi to nie przeszkadza, na razie składam serce do kupy, a na duszę czas przyjdzie później. / napisana

Tak  ciągle trzymam setki jego smsów w skrzynce. I chociaż ich nie czytam  bo nie mam na to siły  to nie potrafię ich usunąć. Są dla mnie pamiątką naszych dni  które rozpływały się pod wpływem tak dużej ilości szczęścia. Są dowodem na to  że to nie była zwykła znajomość  a związek przesycony uczuciami. I tak chcę nas zapamiętać  a jeżeli kiedyś tak po prostu zapomnę  to te smsy będą mi przypominać.    napisana

napisana dodano: 30 kwietnia 2013

Tak, ciągle trzymam setki jego smsów w skrzynce. I chociaż ich nie czytam, bo nie mam na to siły, to nie potrafię ich usunąć. Są dla mnie pamiątką naszych dni, które rozpływały się pod wpływem tak dużej ilości szczęścia. Są dowodem na to, że to nie była zwykła znajomość, a związek przesycony uczuciami. I tak chcę nas zapamiętać, a jeżeli kiedyś tak po prostu zapomnę, to te smsy będą mi przypominać. / napisana

Czy jeżeli pragnę miłości  to pragnę zbyt wiele?    napisana

napisana dodano: 30 kwietnia 2013

Czy jeżeli pragnę miłości, to pragnę zbyt wiele? / napisana

Nie wiem skąd mi się to bierze  ale pomimo tego  że to on mnie zostawił  że to on jest tak bardzo obojętny  że to on mnie tak mocno rani ja nadal mam ochotę o nas walczyć  napisać do niego  zadzwonić  a nawet pojechać  by go spotkać. Chciałabym zatopić się w jego ramionach i poczuć  że nasz koniec nigdy nie miał miejsca. Po prostu znów poczuć się szczęśliwa.    napisana

napisana dodano: 30 kwietnia 2013

Nie wiem skąd mi się to bierze, ale pomimo tego, że to on mnie zostawił, że to on jest tak bardzo obojętny, że to on mnie tak mocno rani ja nadal mam ochotę o nas walczyć, napisać do niego, zadzwonić, a nawet pojechać, by go spotkać. Chciałabym zatopić się w jego ramionach i poczuć, że nasz koniec nigdy nie miał miejsca. Po prostu znów poczuć się szczęśliwa. / napisana

Oddałabym wiele żeby móc poczuć się jak kiedyś. Żeby znów mieć drżące dłonie oczekując na jego przyjazd. Żeby mieć pełno motylków w brzuchu będąc w jego towarzystwie  żeby kochać i czuć się kochaną jednocześnie. Żeby mieć oparcie w tej jedynej osobie  która jest całym moim światem. Wiele oddałabym za to  aby łzy zamienić w szczery uśmiech. Naprawdę wiele.    napisana

napisana dodano: 30 kwietnia 2013

Oddałabym wiele żeby móc poczuć się jak kiedyś. Żeby znów mieć drżące dłonie oczekując na jego przyjazd. Żeby mieć pełno motylków w brzuchu będąc w jego towarzystwie, żeby kochać i czuć się kochaną jednocześnie. Żeby mieć oparcie w tej jedynej osobie, która jest całym moim światem. Wiele oddałabym za to, aby łzy zamienić w szczery uśmiech. Naprawdę wiele. / napisana

CZ. 1. Dokładnie rok temu o tej porze  w piękny gorący dzień majówki opowiadałam kumpeli o wrażeniach po imprezie. Opowiadałam jej o zachwycającym przystojniaku  którego poznałam całkowicie przypadkiem. Było tam kilkadziesiąt jak nie niemal kilkaset osób  a to akurat on zawrócił mi w głowie najbardziej. To właśnie jego uśmiech sprawił  że każda inna osoba przestała dla mnie istnieć. Rok temu raczej nie spodziewałam się tego wszystkiego  co później się wydarzyło. Nie sądziłam  że spędzę z nim tyle szczęśliwych dni  chociaż po cichu o tym marzyłam   muszę to przyznać. My oboje chyba pragnęliśmy miłości i czułości  pragnęliśmy świeżości w swoim życiu jaką mogła dać nam 'ta druga osoba'. Mimo wszelkich przeszkód byliśmy sobie coraz bliżsi. I nie był to już tylko przystojniak z imprezy  ale mężczyzna mojego życia  którego kochałam ponad wszystko. Dziękowałam Bogu za każdą chwilę szczęścia w jego towarzystwie  bo mając jego miałam wszystko czego pragnęłam. Czułam się jakbym wygrała życie.

napisana dodano: 30 kwietnia 2013

CZ. 1. Dokładnie rok temu o tej porze, w piękny gorący dzień majówki opowiadałam kumpeli o wrażeniach po imprezie. Opowiadałam jej o zachwycającym przystojniaku, którego poznałam całkowicie przypadkiem. Było tam kilkadziesiąt jak nie niemal kilkaset osób, a to akurat on zawrócił mi w głowie najbardziej. To właśnie jego uśmiech sprawił, że każda inna osoba przestała dla mnie istnieć. Rok temu raczej nie spodziewałam się tego wszystkiego, co później się wydarzyło. Nie sądziłam, że spędzę z nim tyle szczęśliwych dni, chociaż po cichu o tym marzyłam - muszę to przyznać. My oboje chyba pragnęliśmy miłości i czułości, pragnęliśmy świeżości w swoim życiu jaką mogła dać nam 'ta druga osoba'. Mimo wszelkich przeszkód byliśmy sobie coraz bliżsi. I nie był to już tylko przystojniak z imprezy, ale mężczyzna mojego życia, którego kochałam ponad wszystko. Dziękowałam Bogu za każdą chwilę szczęścia w jego towarzystwie, bo mając jego miałam wszystko czego pragnęłam. Czułam się jakbym wygrała życie.

CZ. 2. A dziś mogę patrzeć na to wszystko z ogromnym sentymentem  bo nas już nie ma. Rozpadliśmy się dwa miesiące temu  w okolicznościach  o które jego nigdy bym nie podejrzewała. Zostawił mnie samą chociaż wiedział  że tego boję się najbardziej. Jednak mimo wszystko chcę go zapamiętać jako tego  który nauczył mnie życia i miłości. Jako tego  który sprawił  że przez prawie rok czasu byłam najszczęśliwszą dziewczyną na świecie. I chociaż dziś powinniśmy świętować tą naszą małą rocznicę razem  to jesteśmy mentalnie od siebie jeszcze dalej niż kiedykolwiek. Ale to nic  mam nadzieję  że jest szczęśliwy i że dobrze wspomina każda chwilę spędzoną ze mną  że chociaż raz na jakiś czas spojrzy na nasze wspólne zdjęcie i pomyśli ‘tak to właśnie z nią byłem wtedy szczęśliwy’. Tak bardzo tego bym chciała na dzień dzisiejszy  bo wiem  że jak na razie nie dam rady być tak szczęśliwa jak rok temu  kiedy dopiero  co zaczęliśmy tworzyć naszą wspólną historię.    napisana

napisana dodano: 30 kwietnia 2013

CZ. 2. A dziś mogę patrzeć na to wszystko z ogromnym sentymentem, bo nas już nie ma. Rozpadliśmy się dwa miesiące temu, w okolicznościach, o które jego nigdy bym nie podejrzewała. Zostawił mnie samą chociaż wiedział, że tego boję się najbardziej. Jednak mimo wszystko chcę go zapamiętać jako tego, który nauczył mnie życia i miłości. Jako tego, który sprawił, że przez prawie rok czasu byłam najszczęśliwszą dziewczyną na świecie. I chociaż dziś powinniśmy świętować tą naszą małą rocznicę razem, to jesteśmy mentalnie od siebie jeszcze dalej niż kiedykolwiek. Ale to nic, mam nadzieję, że jest szczęśliwy i że dobrze wspomina każda chwilę spędzoną ze mną, że chociaż raz na jakiś czas spojrzy na nasze wspólne zdjęcie i pomyśli ‘tak to właśnie z nią byłem wtedy szczęśliwy’. Tak bardzo tego bym chciała na dzień dzisiejszy, bo wiem, że jak na razie nie dam rady być tak szczęśliwa jak rok temu, kiedy dopiero, co zaczęliśmy tworzyć naszą wspólną historię. / napisana

wiedziałam  ze jest gdzieś w pobliżu. czułam jego obecność  słyszałam znajomy śmiech i charakterystyczną barwę głosu. nie musiałam nawet widzieć jego twarzy  po prostu moje serce wyłapywało każdy jego ruch. z zaciśniętymi szczękami starałam się skupić na rozmowie ze znajomymi  starałam się zająć czymś myśli  które non stop uciekały w kierunku jego osoby. ignorowałam  unikałam  udawałam. jednak wystarczył tylko moment  jeden jego ruch  jeden niby przelotny dotyk  a wszystko we mnie runęło. nie mogłam tam dłużej zostać  po prostu wstałam i wyszłam. na spacer  na przechadzkę  która miała otrzeźwić myśli  oczyścić umysł z jego osoby. skąd mogłam przypuszczać  że przyniesie tyle złego? że pogorszy sytuację?

cynamoon dodano: 30 kwietnia 2013

wiedziałam, ze jest gdzieś w pobliżu. czułam jego obecność, słyszałam znajomy śmiech i charakterystyczną barwę głosu. nie musiałam nawet widzieć jego twarzy, po prostu moje serce wyłapywało każdy jego ruch. z zaciśniętymi szczękami starałam się skupić na rozmowie ze znajomymi, starałam się zająć czymś myśli, które non stop uciekały w kierunku jego osoby. ignorowałam, unikałam, udawałam. jednak wystarczył tylko moment, jeden jego ruch, jeden niby przelotny dotyk, a wszystko we mnie runęło. nie mogłam tam dłużej zostać, po prostu wstałam i wyszłam. na spacer, na przechadzkę, która miała otrzeźwić myśli, oczyścić umysł z jego osoby. skąd mogłam przypuszczać, że przyniesie tyle złego? że pogorszy sytuację?

czuję się bezsilna  bezradna na jej ból i cierpienie. widzę jak cierpi  jak to wszystko ją przytłacza  wysysa całą radość  która kiedyś emanowała z niej na każdym kroku. widzę przygaszone oczy i wymuszony śmiech. widzę wychudzone ciało i bladość skóry. widzę zmęczenie i cienie pod oczami  które są oznaką bezsenności. widzę to wszystko i nie mogę nic zrobić. nie mogę pomóc  nie mogę choć w minimalnym stopniu zabrać jej bólu  który ciąży na barkach. wszystko spoczywa w jej rękach  wszystko zależy od jej jednej decyzji. i wiesz  jestem pewna  że podejmie tę właściwą  tę która poprowadzi ją wprost do bram szczęścia. jest w końcu mądrą dziewczynką  moją dziewczynką  a ja nie pozwolę na to  by zbłądziła  by straciła z oczu właściwy kierunek.

cynamoon dodano: 30 kwietnia 2013

czuję się bezsilna, bezradna na jej ból i cierpienie. widzę jak cierpi, jak to wszystko ją przytłacza, wysysa całą radość, która kiedyś emanowała z niej na każdym kroku. widzę przygaszone oczy i wymuszony śmiech. widzę wychudzone ciało i bladość skóry. widzę zmęczenie i cienie pod oczami, które są oznaką bezsenności. widzę to wszystko i nie mogę nic zrobić. nie mogę pomóc, nie mogę choć w minimalnym stopniu zabrać jej bólu, który ciąży na barkach. wszystko spoczywa w jej rękach, wszystko zależy od jej jednej decyzji. i wiesz, jestem pewna, że podejmie tę właściwą, tę która poprowadzi ją wprost do bram szczęścia. jest w końcu mądrą dziewczynką, moją dziewczynką, a ja nie pozwolę na to, by zbłądziła, by straciła z oczu właściwy kierunek.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć