 |
|
uwierzyłbyś, jakbym ci powiedziała, że już cię nie chcę?
ja też nie.
|
|
 |
|
jedno słowo może zranić.
Dwa słowa doprowadzić do łez.
trzy słowa sprawią, że zwątpisz w sens życia.
ale to dopiero cisza zabija wszystko to co najpiękniejsze
|
|
 |
|
chcę doczekać dnia, kiedy moja córka siądzie cała zapłakana i zapyta mnie. ; ` mamo, też ktoś ci kiedyś złamał serce.?` i ja wtedy z uśmiechem opowiem o tobie ,. a ona się rozchmurzy i powie ; ` to u mnie nie jest aż tak źle .
|
|
 |
|
- dlaczego taka dziewczyna jak ty nie ma chłopaka.?
- bo taki chłopak jak ty ma już dziewczynę .
|
|
 |
|
- dlaczego taka dziewczyna jak ty nie ma chłopaka.?
- bo taki chłopak jak ty ma już dziewczyne .
|
|
 |
|
twoje uczucia sa jak żarty. Strasburgera w Familiadzie .
krótko trwają, nie wiadomo o co w nich dokładnie chodzi.
i do kogo sa skierowane. - są beznadziejne!
|
|
 |
|
stanąć na dachu, wywalić język i środkowym palcem pozdrowić świat.nucąc ' mam wyjebane ' pod nosem, śmiać się w mordę czarnym kotom, plując na wszystkich na dole. Zadzwonić do najważniejszych i wyznać miłość , wyryć ich inicjały na tym cholernym dachu, i na koniec przed skokiem w dół życzyć szczęścia wszystkim bliskim i wstrzymać oddech, by ostatni raz otworzyć powieki i kurwa ostatni raz zasnąć.!
|
|
 |
|
włożyła słuchawki do uszu , zapaliła papierosa i wzięła telefon do ręki, zaczęła czytać wiadomości od niego, z każdym nowo otwartym smsem wracało coraz więcej wspomnieć, przez długie godziny czytała jego kłamstwa . Łzy spływały do jej oczu , z coraz większą częstotliwością , była zbyt słaba, żeby usunąć wspomnienia , którym dławiła się co dnia, dławiła się przeszłością , żyła nim , pomimo tego , że kłamał , pomimo tego, że ją zostawił.
|
|
 |
|
Wstanę, zrobię ulubioną herbatę, popatrzę przez okno. Chmury będą leniwie płynąć po niebie, zapatrzę się na resztę dnia. Wiem, że w którymś momencie, ty też spojrzysz w niebo. To samo płynące niebo ..
|
|
 |
|
Wiesz, to nie tak miało wyglądać. Wyobraziłam to sobie inaczej. Mieliśmy być szczęśliwi, razem, tylko ty i ja. Nigdy nie wykluczałam imprez, Twoich kumpli i moich znajomych. Nigdy, rozumiesz nigdy nie zabroniłabym Ci wypadów z Twoją paczką, nie marudziłabym na oglądane mecze i ani razu nie poskarżyłabym się, że znowu u nas zbiera się całe towarzystwo. Chciałam dla Ciebie dobrze, najlepiej. Miałbyś miłość, troskę, wierność i nie musiałbyś rezygnować ze swojego JA. Naprawdę. Podawałam Ci na dłoni moje serce, a co Ty wybrałeś? Wolałeś dragi, alkohol i skacowanych kumpli niż normalne życie ze mną u boku. Prawdziwe uczucie zamieniłeś na tanią kurwą. /esperer
|
|
 |
|
Właściwie to sama nie wiem czemu zawsze do niego wracam. Nieważne ile bólu mi zadał, co powiedział i co zrobił, wystarczy chwila, by moje serce znowu zaczęło szybciej bić. Nie wiem co w nim widzę, bo jest zwykłym kolesiem z fajką w ustach i piwem w ręku. Napierdala się z jakimiś typami, do domu wraca nawet kilka dni,a czasami mam wrażenie, że o mnie przypomina sobie w przerwach między imprezami. Daleko mu do sylwetki modela i potrafi mnie zranić nie podnosząc ręki. Naprawdę nie pytaj mnie co w nim widzę, bo Ci nie powiem. Jest i nadaje wszystkiemu sens, po prostu./esperer
|
|
 |
|
-Boli! -Ale przecież nawet Cię nie dotykam. -No właśnie. /esperer
|
|
|
|