 |
|
Weź mnie za rękę i zabierz na koniec świata, bez pieprzenia że nie znasz drogi.
|
|
 |
|
przedwcześnie pozbawiona złudzeń rzygam na sztuczność uczuć .
|
|
 |
|
siedziałeś w barze jak co weekend, chlałeś, niedługo chyba tam zamieszkasz na stałe i gdy przez gardło spłynął znowu kieliszek, chciałeś wykręcić jej numer i ją usłyszeć, ona też tak miała pewnie setki razy.
|
|
 |
|
i gdy spotkacie się przypadkiem gdzieś na mieście jest jakoś dziwnie, cholernie śmiesznie.. rzucone cześć ot tak po dłuższej chwili. pustka pomiędzy ludźmi, którzy przecież razem żyli.
|
|
 |
|
Z każdym dniem coraz ciężej na sercu się robi. Z każdą chwilą świadomości, braku Ciebie.
|
|
 |
|
siedzę i myślę co by się wydarzyło w moim życiu gdybym cie nie poznała.
|
|
 |
|
miło obserwować Twój uśmiech, ze świadomością, że po części to moja zasługa.
|
|
 |
|
Kocham Cię. po jednym piwie, trzech, dziesięciu. na trzeźwo.
|
|
 |
|
im dłużej zwlekasz, tym cięższe będzie zrobienie nastęgo kroku.
|
|
 |
|
Każdy ma chwile, że by to wszystko jebnął I patrzy w lustro jak łzy mu ciekną....
|
|
 |
|
Byłaś tak blisko. A ten centymetr odległości między nami zdawał się być kilometrem.
|
|
|
|