 |
|
Fałszywego poklasku wcale mi nie potrzeba
A klepanie mnie po plecach wcale mi nie pochlebia
|
|
 |
|
Weź powiedz mi człowiek czy mogę jeszcze ufać ci
Czy choć w połowie masz w sobie to co mówisz do ucha mi
|
|
 |
|
Ocean życia, gdzie głębiny nie zbadane
Za krótka ta kotwica żeby ustatkować się na amen
|
|
 |
|
Aby mieć miękkie serce musisz mieć twardą dupę
Życie bólu nie oszczędza ci kolejny raz
|
|
 |
|
Wzlecisz za wysoko, to spadniesz z wielkim hukiem
Stoczysz się na glebę, albo polecisz na twarz
|
|
 |
|
Los wiąże ręce ci mocno na supeł
Chociaż swoje ambicje wysokich lotów masz
|
|
 |
|
Nadzieje nieraz zabiera
Nieraz przypiera do muru
O glebę gębę wyciera, tu nie umiera się z bólu
|
|
 |
|
Życie zostawia blizny chodź to chirurg precyzyjny
Nieraz budzi cię z narkozy na stole operacyjnym
|
|
 |
|
dałam sobie z Nim spokój, nie odzywam się, nie piszę. mimo to, nadal i tak myślę, bo nie potrafię tego opanować. płaczę, gdyż nie umiem się powstrzymać. martwię się, ponieważ jest to silniejsze ode mnie./tylkomniiekochaj
|
|
 |
|
zrób makijaż, załóż szpilki, rozpuść włosy, ociekaj zajebistością i przejdź obok niego . niech skurwysyn poczuje co stracił!
|
|
 |
|
Morał tej bajki jest krótki i niektórym znany: faceci to chuje, a i tak ich kochamy.
|
|
|
|