 |
|
W płucach za mało tlenu, nie pytaj - ,,czemu?'',
To proste - palę marihuanę od kiedy tylko dorosłem,
|
|
 |
|
Stoję na dachu bloku, jakby na świata szczycie,
Tylko nie mogę skoczyć - czuję, że kocham życie,
|
|
 |
|
Mogę pierdolić pościel - i tak się nie wysypiam,
Nie wiem, czy przez bezsenność, czy moje tempo życia,
|
|
 |
|
Czasem mam w sercu przeciąg, wiesz ? Muszę przewietrzyć,
Zapach, który został z kilku ostatnich dziewczyn,
|
|
 |
|
bywa też tak, że nie ma szczęśliwych zakończeń.
|
|
 |
|
Zaufałam - aż głupio mi przyznać, że byłam tak naiwna.
|
|
 |
|
Wiesz czego pragnę? Żeby w końcu wszystko było okej. Żebym mogła zasypiać z myślą że jestem cholernie szczęśliwa,że już na drugi dzień znów będę mogła Cie zobaczyć,przytulić,złączymy swoje dłonie i powiemy ile dla siebie znaczymy.Bym mogła nosić twoją za dużą bluze, która przesiąknięta będzie twoim zapachem.Byś śmiał się ze mnie gdy palnę jakąś głupote,by siedząc Ci na kolanach bawił byś się moimi włosami.Po prostu bądź,zostań i nie odchodź.
|
|
 |
|
znasz to uczucie , gdy nie możesz niczego ogarnąć ?
|
|
 |
|
jedno wielkie JA PIERDOLE .
|
|
 |
|
teraz zrozumiałam, jak człowiek może być słaby..
|
|
 |
|
I mimo rozdartych serc wszystko zbudować od nowa
|
|
 |
|
Ej siostro ma chodź pokaże ci mój świat
Gdzie nie świeci w oczy monet blask
Wschodni kres w żyłach, ognista krew
Tu osiągam swój wewnętrzny ład
|
|
|
|