 |
|
muszę się ogarnąć. poukładać ten chwilowy bałagan uczuć.
|
|
 |
|
odszedł. jakby nie widział rzęs posklejanych łzami, policzków opuchniętych od płaczu. wyszedł.. jak, gdyby nigdy nic.
|
|
 |
|
jest osobą która wie, o czym mówisz, nawet jeśli nie mówisz nic. rozumie co czujesz, nawet jeśli Ty nie rozumiesz własnych uczuć. zawsze Ci wybaczy, zazwyczaj szybciej, niż Ty wybaczysz sam sobie.
|
|
 |
|
` kilometry nie są dobrą wymówką do zakończenia znajomości. bo, gdy zależy Ci na kimś - starasz się niezależnie od tego, co was dzieli. najważniejsze jest to, co was łączy ; **
|
|
 |
|
to dzięki Niemu miała siłę wciąż się podnosić z bolesnych upadków, których doświadczała niemalże każdego dnia.
|
|
 |
|
zapaliła papierosa i kucnęła w przedpokoju kręcąc głową z niedowierzania. zalewała się po raz kolejny łzami, których twórcą był mężczyzna, za którego gotowa była skoczyć w ogień.
|
|
 |
|
mam ochotę usiąść w kącie ciemnego pokoju z butelką wódki w dłoni, mentolowym papierosem w ustach i tysiącem przekleństw w głowie. i proszę Cię, nigdy nie oglądaj mnie w takim stanie.
|
|
 |
|
moje postanowienia zaczęły maleć, kruszyć się, topnieć. a ja na końcu zupełnie z nich obdarta, wiedziałam, że zbliża się kolejny przypływ bezsilności wobec Niego. moja kolejna porażka i powód do bólu.
|
|
 |
|
chciałabym odzwyczaić się od wszystkiego. móc wszystko od nowa widzieć, od nowa słyszeć, od nowa czuć.
|
|
 |
|
wielkimi, przeciwsłonecznymi okularami zasłaniam setki niewyspanych dni, które zostawiłeś mi w prezencie.
|
|
 |
|
zrozum, nie jestem dziewczyną z którą chciałbyś się związać. nie mam czasu, ani skłonności do romantycznych uniesień, a jeśli umawiam się z kimś - to jedyne czego szukam, to towarzystwa i nic więcej.; )
|
|
 |
|
i trzeba być wielkim i mocnym przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. odłożyć swoje sprawy i całe popołudnie przesiedzieć na trzymaniu kogoś za rękę. ; *
|
|
|
|