 |
|
“ Potrzebujesz kogoś
kto będzie stał po twojej stronie
Kogoś kto pokocha Cię
zanim o to poprosisz. ”
|
|
 |
|
Kochaj mnie tak dalej, a wszystko będzie dobrze.
|
|
 |
|
Obejmowaliśmy się i tuliliśmy.Wciąż...pasował.
|
|
 |
|
Jest coś niesamowitego w byciu nie w humorze. Wiesz, że jesteś wredna i źle ci z tym, ale nie możesz się opanować.
|
|
 |
|
“mocno bije serce, lecz nie wymieniamy zdania,
więc odwracam się na pięcie, odchodząc bez pożegnania”
|
|
 |
|
Wiesz,że nie możesz znów zniknąć.Wiesz,że Ci na to nie pozwolę.
|
|
 |
|
Nieważne dokąd pójdziesz, ważne, że znikniesz.
|
|
 |
|
Tak bardzo mi zależy, ale boję się Ci o tym powiedzieć. Tak bardzo uwielbiam z Tobą rozmawiać, ale nie chcę inicjować spotkania. Tak bardzo lubię z Tobą imprezować, ale czy aby nie za często Ci wspominam o nowej, na którą mogę Cię wkręcić? Tak bardzo kocham Twoje dłonie na moich plecach, ale przecież nie przytulę się do Ciebie od tak. Tak wiele jestem w stanie Ci dać, poświęcić, ale nie każ mi tego udowadniać. Tak bardzo wielbię Twoje usta, że już nie wytrzymuję. Gdybyś wiedział jak na mnie działasz, gdybyś czuł to samo... Gdybym to ja była Twoją jedyną kobietą w myślach, gdybym umiała pokazać, że mogę kochać. Gdybyś powiedział "zależy mi", gdybyś chciał się ze mną związać, nie obawiając się konsekwencji, których jest multum. Dziwnie jest, tak nijako, tak bardzo bez miłości. / believe.me
|
|
 |
|
pomiędzy dniem chłopaka a dniem dziecka nie widzę żadnej różnicy.
|
|
 |
|
okropnie jest wiedzieć, że ludzie, których nadal kochasz zniknęli z Twojego życia. prawdopodobnie na zawsze.
|
|
 |
|
nienawidzę oklepanych tekstów podłapanych gdzieś z neta. nie znoszę niespodzianek, 'zobaczysz', 'spodoba Ci się' - kiedy osoba wygłaszająca te przypuszczenia nie ma zupełnie pojęcia, jaka jestem, co lubię i że w sumie nigdy się nie maluję, nie noszę sukienek, nie przepadam za wiśniami i mało piję, co wykracza poza powszechne stereotypy. odrzucają mnie goście, uważający się 'facetów', bo zaliczyli już niejeden zgon na vixie, i regularnie mają dostęp do fajek. kurwa, pojmij, że znając co najwyżej kilka cech mojego charakteru, moje imię i pasję - pozostaniesz co najwyżej znajomym.
|
|
 |
|
to nieistotne o której przychodził. nie liczyło się kilka cyferek odznaczających się wśród ciemności na zegarku. wcale nie było chorym wyskakiwaniem za piętnaście trzecia z domu wciskając na stopy kapcie. obsesja? bo lubiłam ocierać rozgrzewająco dłońmi swoje ramiona podczas, kiedy On powtarzał, że musiał mnie zobaczyć przed snem?
|
|
|
|