 |
|
"Oddalałam się od Ciebie każdego dnia, aż pewnego poranku zdałam sobie sprawę, że nie potrafię już objąć spojrzeniem naszej przeszłości. I dopiero potem zaczęłam rozumieć, co tak naprawdę znaczy potwór samotności i czym jest ta piekielna tęsknota."
|
|
 |
|
Wiem,że muszę zmienić się,ta niepewność chora jest,jutro pewnie napisze smsa:skarbie kocham Cię..
|
|
 |
|
Tego układu nie miał
prawa nikt zniszczyć,
Są chwile, że żałuję
, że się poznaliśmy.
|
|
 |
|
jeśli nie masz co powiedzieć to nie otwieraj gęby! kłapiesz głupim ryjem jakbyś sam był kurwa święty
|
|
 |
|
wszystko jest do zdobycia gdy się bardzo chce - ale nie każdy o tym wie
|
|
 |
|
że w Twoich oczach jestem nikim że nie wrócisz do mnie.. mój błąd.
|
|
 |
|
Rozstania, powroty, czasem bez chęci powrotu, jak się jebie, to wszytko i gdzie jest wtedy zdrowy rozum?
|
|
 |
|
najbardziej obcymi, są dla nas ci, którzy kiedyś nas kochali.
|
|
 |
|
nie umiem żyć bez niego. i nie umiem żyć z nim.
|
|
 |
|
jeżeli nigdy nie spróbujesz czekolady, w życiu nie najdzie Cię na nią ochota. jeżeli nigdy nie będziesz dla niego ważna, Twoje serce nie zdechnie jak mucha na parapecie, kiedy nagle przestaniesz być.
|
|
 |
|
nie miało dla mnie znaczenia to, że nadal miałam na sobie piżamę, ani to, że mój rozmazany makijaż nadawał mi wygląd klauna. szłam przed siebie. do windy, gdzie na jednym z pięter wsiadł sąsiad z przerażeniem spojrzawszy na mnie, miałam wrażenie że dzwoni na pogotowie psychiatryczne, kiedy niechybnie obrócił się i zaczął stukać w klawiaturę telefonu zakrywając cały aparat. wysiadłam. lało jak z cebra, ale co to dla mnie. szłam, nie widząc niczego przed sobą, z trudnością otwierałam oczy zważając na litry wlewającego się deszczu w moje oczy. światła, to to. stanęłam, ale każde z aut nieudolnie mnie wymijało trąbiąc jak na frustratkę, którą rzeczywiście mnie sprawiłeś. więc położyłam się. jak zawsze, wtedy kiedy wbijałeś mi w serce kolejną szpilkę a ja chowałam się pod łożkiem zanosząc płaczem. tym razem wbileś mi nóż. tym razem położyłam się na ulicy. tym razem, nawet nie zdążyłam zapłakać.
|
|
 |
|
nie umiem żyć z nim, nie umiem żyć bez niego.
|
|
|
|