 |
|
przynieś kilka piw, paczkę szlugów i opowiedz mi o miłości.
|
|
 |
|
myślę o Tobie 61 minut, 61 sekund, 25 godzin, 367 dni w roku
|
|
 |
|
musisz być w jej oczach asem. o niej pomyśleć czasem głową a nie kutasem
|
|
 |
|
wiesz, że nie będziecie razem nigdy, ale mimo to nie tracisz nadzei. też tak masz?
|
|
 |
|
tylko czasem zastanawiam się co robi i z czy akurat się z nią spotyka.
|
|
 |
|
chcę być Twoim teletubisiem by móc się do Ciebie tulić.
|
|
 |
|
jego imię to coś więcej niż definicja szczęścia.
|
|
 |
|
w zasadzie były trzy rzeczy, które mogły wywołać uśmiech na jej twarzy: jego głos, jego oczy i jego uśmiech.
|
|
 |
|
myślisz, że dlaczego wciąż utrzymuję kontakt ze starymi znajomymi? tylko po to, by wiedzieć, co u Ciebie.
|
|
 |
|
dla Ciebie zmienie się i pójdziemy do piekła. razem.
|
|
 |
|
lubię patrzeć na Ciebie jak nieudolnie próbujesz zamaskować fakt, że przed sekundą tak intensywnie się we mnie wpatrywałeś
|
|
 |
|
jak już wchodzisz w moje myśli, to może byś zapukał?
|
|
|
|