 |
|
Potrzebuję męskiego ciała, zimno mi.
|
|
 |
|
Gardzę ludźmi, którzy najpierw mnie do siebie przywiązują, a następnie odchodzą.
|
|
 |
|
Mam ochotę wpierdolić każdemu po kolei. Jestem już psychicznie wykończona ale wiem, że muszę wstać i pokazać tym wszystkim kutasom, że sama dam radę ze wszystkimi problemami, bez żadnego pierdolenia.
|
|
 |
|
Usiadłam na ławce przed blokiem wpatrując się w Twoje okno z nadzieją, że mnie zauważysz, że wyjdziesz i kiedy mnie zobaczysz ucieszysz się i będzie dobrze. Kurwa, chyba mnie pojebało.
|
|
 |
|
Brak Twojej obecności przy mnie niszczy wszystko.
|
|
 |
|
Chciałabym Ci pomóc. Chciałabym pomóc znienawidzić Ci tych wszystkich ludzi, którzy tak cholernie Cię krzywdzą. Którzy tak naprawdę myślą, że przyjaźń polega na wspólnym chlaniu i ćpaniu. Nie wiedzą jaki jesteś. Nie wiedzą jaki potrafisz być kiedy zależy Ci na kimś.
|
|
 |
|
Chciałabym jeszcze raz usłyszeć Twój głos, poczuć Twoje dłonie na swoich, ciepłe wargi składające czuły pocałunek na moich. No właśnie, chciałabym. Podobno chcieć to móc ?
|
|
 |
|
Taka głucha cisza. Samotny wieczór. Na kolację kromka chleba i szklanka mleka. Cicha bezsilność w duszy. Chęć rozmowy? Być może, ale nie z przyjaciółmi. Z kimś obcym. Bliskość? Być może, ale to pragnienie przechodzi. Cięgle była śpiąca i zmęczona. Zaczynała rozumieć, że przesadza. Znów bywało jej niedobrze. Nudności i zawroty w głowie. Siedziała oparta o parapet, w pokoju leciała skoczna melodia. Przecież nikt nie mógł się dowiedzieć, że coś jest nie halo. Po pierwsze: była silna. - na ogół. Po drugie: Po jakiego komuś wiedzieć co u niej?. W tym momencie potrzebowała tylko jednego. JEGO. A najśmieszniejsze w tym wszystkim było to, że mogła jedynie o tym pomarzyć. Pierdolona konsternacja, znów samotność daje o sobie znać. Jeden wieczór, natłok myśli, marzeń. A przecież nic się nie wydarzy. Po policzkach poleciały pojedyncze łzy. To nic. Poderwała się i ruszyła w stronę drzwi. Otworzyła je, i już miała iść. Przestąpiła próg i upadła na ziemię. Z wycieńczenia, /s.z.w
|
|
 |
|
Nie chcę powiedzieć, że jest moim ideałem, ale nic innego powiedzieć nie mogę. /amnestia
|
|
 |
|
Jesteś osobą, która budzi mnie codziennie rano, a w ciągu nocy nie daje zasnąć. /amnestia
|
|
 |
|
Byłoby.. dobrze. razem nam. /amnestia
|
|
|
|