 |
|
Zostawię dla Ciebie wszystko i pójdę z Tobą.
|
|
 |
|
Kiedy kogoś kochasz często nie myślisz rozsądnie.
|
|
 |
|
Czego się boję najbardziej? Tego że się do niego przywiążę, stanę się niezależna od jego słów, gestów. I tego jak ciężko będzie mi pozbierać się po tym, gdy nie odpisze na dziesiątą wiadomość z rzędu, ani na następną i następną, tylko dlatego, że uwierzy w jakąś plotkę na mój temat. Boję się znów powierzyć komuś swoją duszę.
|
|
 |
|
Nawet nie zdajesz sobie sprawy jaką mam ochotę się do Ciebie przytulić i tak siedzieć, chociażby do końca świata.
|
|
 |
|
Twój pocałunek jest jak kawałek czekolady - nie możesz skończyć tylko na jednym.
|
|
 |
|
Chcę spędzić z Tobą noce i dnie, być przy Tobie i mówić skromnie "kocham Cię".
|
|
 |
|
Jesteś brakującym kawałkiem, którego potrzebuję.
|
|
 |
|
Prawdziwa miłość jest wtedy, kiedy przy każdym pocałunku z ukochaną osobą zakochujemy się w niej od nowa.
|
|
 |
|
milosc do ciebie mnie zabija - jest tak wielka i jednoczesnie bolesna ze nie daje mi zyc. ucze sie od paru lat zapanowac nad tym uczuciem , uciekac przed nim . lecz ono jest silniejsze od mnie . wiec, pytam dzis ciebie, was .. po prostu pytam jak zapobiec tej tragedii ..
|
|
 |
|
bylam jednoczesnie szczesliwa i smutna - nie wiem czy te dwa uczucia mozna polaczyc, - mnie sie udalo. to malenstwo ktore wcale nie jest juz takie male, swoim usmiechem kazdym krzykiem , gdy chowalam sie w domu - i nie wiedzial gdzie jestem potrafilo sprawic najwieksza radosc na swiecie . - i jednoczesnie smutek ktory nie dal o sobie zapomniec, gdyz trudno wymazac z pamiecie fakt ze to jest tylko chwila ... - ktora przeminie bardzo szybko zostawiajac wspomnienia i niedosyt do nastepnego spotkania za miesiac .
|
|
 |
|
zastanawiałam się jak to wszystko ogarniał. niekiedy dopadała mnie myśl, że może ktoś stwarza mapę do każdego człowieka i on zdobył taką do mnie. byłam pewna - przejrzał moje wnętrze. widział namiastkę dziecka, które wciąż wiele opiera na marzeniach i wyczuwał tą delikatnie zakopaną wrażliwość. uśmiechał się, gdy kładłam się spać w piżamie z kłapouchym, przed zaśnięciem wypijając kubek kakao. traktował mnie mimo tego poważnie, poruszając rozmowy na każdy temat, począwszy od banałów aż po moralność człowieka. nie doceniałam tego? doceniałam, zawsze. i to niszczyło. poczucie, że odwdzięczam mu się za to wszystko tylko w minimalnym stopniu.
|
|
|
|