 |
|
słucham jakiegoś badziewia, robię jakąś chorą pracę domową, która polega na odciśnięciu swojej stopy, nie ogarniam co mam wziąć jutro na zajęcia artystyczne, i nie chcę mi się schodzić piętro niżej po teczkę, i jest dość niemiło zważywszy na rozdzierający ból w plecach, nogach, a jedyną sensowną kwestią jest zadanie z matmy.
|
|
 |
|
Możesz nałożyć mi te ciernie - nie ma minuty, której nie zamienię w pierdolony regres .
|
|
 |
|
Chce mieć ten poczet królów, na tych banknotach, bez bólu, wydawać krocie na tych których kocham .
A co tam - jest tak i to se wbij do bani, jeśli... nie chcesz cierpieć to weź przestań ranić.
|
|
 |
|
Prosta matematyka, 2 plus 3 równa się 5 nie 4 a ból odczuje ten, kto jest nie szczery.
|
|
 |
|
Mam twarz pełną skruchy, bo nie tak chciałem tu żyć, znam świat, co mnie struł i nie ufam ludziom z góry .
|
|
 |
|
Jeśli jutro jest beze mnie, to dałem dupy,
bo nie dałem matce powodów do dumy ze mnie.
|
|
 |
|
Mówią że ambicja, to ostatnie schronienie bankruta, ja mam tutaj tyle jej i tyle że nie chroni od gówna mnie.
|
|
 |
|
I co Ty możesz wiedzieć o wierze, nie wierzę, że wiedziesz tu taki tryb życia, bo stracił byś wiarę w siebie.
|
|
 |
|
Brat, powiedz co masz z życia, ja mam pare ran nie do zszycia, bo jak byłem fair dla nich, nie chcieli za to kiwać .
|
|
 |
|
jedyna osoba przez którą płaczę, przez którą łapię doła, z którą się spinam właściwie o każdy detal, która irytuje mnie jak nikt inny. absurd - to osoba, którą kocham.
|
|
 |
|
nie znoszę tego, jak się czasem zachowuje, jak wyskakuje z mordą do innych. nienawidzę, kiedy przechodząc koło jakieś dziewczyny ręka sama klei Mu się do Jej tyłka i tylko pokazuje jakim dupkiem jest. ze skrajności w - przyjaźń, bo na dobrą sprawę kocham Go, jak brata. i uwielbiam nasze nocne kilkugodzinne gatki przez telefon. i Jego głaskanie mnie po włosach, gdy łapię doła. i trzymanie za rękę, chodzenie po parku, rozmowy, wcinanie lodów. pozorny idiota, ale wie czym jest przyjaźń.
|
|
 |
|
patrzeć jak Jego gorący oddech przecina zimowe powietrze, jak brudzi się czekoladowymi lodami, jak się śmieje, jak przeczesuje palcami włosy, jak poruszają się Jego wargi, gdy mówi. obserwować Jego iskrzące się tęczówki zmieniające odcienie, ruchy rąk, kiedy z pasją o czymś opowiada. fajnie Go mieć - ja wiem. tylko się boję. boję się, że któregoś dnia znów to wszystko stracę, pojawi się inna, a ja zniknę. odejdę na drugi plan z pustą świadomością, że wcześniej określał mnie mianem przyjaciela.
|
|
|
|