 |
|
Jedyne czego zaczynam chcieć to rtęć w moim gardle nim temperatura spadnie i w morzu amoku rozsądek rozłoży żagle .
|
|
 |
|
Gdyby nie oni dawno bym dostał tu świra, ale już nie dostanę, bo mnie śmierć przytuliła.
|
|
 |
|
Musisz mieć ambicje by być kimś, świat jest bezlitosny, czas staje w miejscu, w którym ty nie możesz stanąć .
|
|
 |
|
Ja nie umiem przejść nad krzywdą obojętnie, udawać że jest pięknie.
Kiedy ból zapuka do twych drzwi - ty klękniesz.
|
|
 |
|
Co zrobisz jak pewnego dnia nie będziesz miał już do kogo wrócić?
|
|
 |
|
definicjamiloscii się wypala, nie ogarnia tego, co się dzieje, ma masę spraw na głowie. dziubki, wracam za jakiś tydzień mniej więcej, muszę się zregenerować.
|
|
 |
|
Możesz mieć pewność, że mocno zacisnę wargi i nic nie powiem. Że na mojej twarzy pojawi się mimo wątpliwości uśmiech.
|
|
 |
|
Jego palce zaciskały się wokół mojego nadgarstka. - On na Ciebie nie zasługuje! to narkoman, idiota, chory drań, który nie docenia tego, co ma! - wybuchał kolejnymi epitetami. - puść. puść, bo to Ty zachowujesz się teraz, jak idiota i chory drań. puść, jeśli chcesz wyjaśnień, a nie żebym odeszła. puść mnie. - odparłam spokojnie starając się nie okazywać bólu, jaki mi wyrządzał. rozluźnił uścisk, a jęk wydobywający się z Jego gardła ułożył się w krótkie 'dlaczego?'. przełknęłam ślinę. - zmienił priorytety. odkopał swoje serce, kiedy Ty własne zakopywałeś. On pokazał mi wagę milczenia, gdy pytałeś co się stało i zapewniałeś, że na pewno się ułoży. przytulał mnie, podczas gdy Ty na Jego miejscu rzuciłbyś krótkie 'nie pękaj'. wiesz co to czułość? nie masz pojęcia. a czym jest kochanie kogoś...? - wybełkotałam z serią zawahań, przerw na oddech. ostatni raz mnie pocałował lekko drżąc i odszedł z dwoma dotąd mi obcymi kroplami w oczach.
|
|
 |
|
Rozkładamy skrzydła przyjebani realiami!
|
|
 |
|
Za uśmiech nie ma forsy, za dupę nie ma braw .
|
|
 |
|
Ci którzy tracą siłę, z reguły przegrywają, a wygrywają Ci, co się nie podają, tak!
|
|
 |
|
Coś pękło, gdy przyszła codzienność, i wiesz co? Zaczęli żyć na odpierdol .
|
|
|
|