 |
|
Chcecie więcej? to macie więcej - dla was ręce ze środkowym palcem w podzięce !
|
|
 |
|
zimą wychodzi zawsze o tej samej porze - czeka godzinę, czy urywa się z ostatniego niemieckiego. otula mnie ramieniem patrząc na każdego spotkanego gościa z jasnym przesłaniem, że żadna śnieżka nie może nawet mnie drasnąć. stając przed moimi drzwiami stwierdza, że cholernie zimno jest, a ja mam za miękkie serce i zapraszam Go na herbatę. sadowiąc mnie na stole rozgrzewa moją szyję ciepłymi wargami. lubię to.
|
|
 |
|
bo jeśli otworzę płatki dziś, za tydzień nie będą smakować już tak samo. zdjęcia? uwiecznione kilka lat temu, z czasem nabrały innej wartości. czas będzie płynął z każdym szmerem zegara. wszystko się zmieni - nas już nie będzie, mnie, Ciebie. to minie.
|
|
 |
|
przyjdź po mnie. wyciągnij mnie z domu, teraz, na wieczór, na noc, do rana. idźmy gdzieś. niech jesień mrozi nam tyłki, niech nazajutrz spierzchnięte usta pieką od nadmiernej ilości pocałunków. siedząc gdzieś, gdziekolwiek, pokochajmy się na nowo.
|
|
 |
|
zapewne trochę obsesyjnym jest ciągłe myślenie o Nim, wyłapywanie Go wzrokiem na przerwach i ciągłe zagryzanie warg, kiedy pochodzi ku mnie. cudownie się uśmiecha, odruchowo obejmuje mnie ramieniem i szepcze do ucha, że cudownie dziś wyglądam. czar, który pryska każdego wieczoru, gdy leżąc w bluzie zarzuconej na cienką pidżamę, otulona Jego zapachem, znów zaczynam się bać - każdego oddechu, uczuć, szczęścia.
|
|
 |
|
Jeśli odniesiesz sukces to ci gratulują, ale w głębi serca czują zazdrość i żałują.
|
|
 |
|
Dla mnie liczy się lojalność, nie jestem zepsuta - mi się żyje lekko, to Ty masz wyrzuty .
|
|
 |
|
Uwierz, wiem jak się czuje zdrajca na skutek, syndrom u samca który myślał fiutem. Myślał, jeśli myśleć można gdy koks i gouda, zakłócają ci obraz.
|
|
 |
|
Nie było głosu z nieba ani błyskawic, aniołów, góry czy kamiennych tablic - tylko 114 rozdziałów księgi, uniwersalnej prawdy, którą świat tępi.
|
|
 |
|
Los mnie rozliczył jak miasto za mandat.
|
|
 |
|
Czas gdy z nienawiścią chodziłem pod rękę, oprócz mnie samego nikt nie wierzył we mnie .
|
|
 |
|
Kumpel z podwórka, scyzoryk dwa nacięcia, braterka krwi którą do dzisiaj pamiętam.
|
|
|
|