 |
|
Nie chce pierdolić bzdur, jak masz żyć i co robić, niektórzy z nas już za życia kopią sobie groby.
|
|
 |
|
Zwykły szary dzień, ludzie kolorują wódką, grosze brutto, rzeczywistość mamy smutną. Rób to co robisz brat, świat jest dziki, nie pozwól, żeby ktokolwiek mówił, że jesteś nikim. Licz tylko na siebie, jeśli umiesz liczyć, bo mimo upływu lat nadal żyjemy w dziczy. Zawsze jest chwila ciszy przed uderzeniem burzy, świat należy do odważnych, nikt nie pamięta tchórzy. Niektórzy są głupi, chcą się zabić, sama rozumiałem, jak bardzo człowiek może być słaby. Wszystkie wady tego świata tworzą moją poezję.
|
|
 |
|
Nasze serca pompują krew, a łzy są słone. Wiem, że czasem sama tonę w morzu złych myśli i jedyne co z tego mam to psychiczne blizny.
|
|
 |
|
Za te wszystkie chwilę z tamtych lat, za problemy, których nigdy nie jest brak.
|
|
 |
|
Świat jest głuchy na Twoje łzy i łkanie.
|
|
 |
|
Nie chcę patrzeć na świat, którego nie zdołam zmienić. Wiem, ile jest wart mój spokojny sen.
|
|
 |
|
Skłamałabym powiedziawszy, że o nim nie myślę. Myślę. Czasami są takie dni, gdy jest w każdej godzinie i takie godziny, gdy jest w każdej minucie. Ciągle zasypiam i budzę się z jego imieniem na moich ustach. Często łapię się również na tym, że wypatruję jego twarzy w ulicznym tłumie, choć wiem, że to nie możliwe, abym ją w nim znalazła...ale nie mogę się powstrzymać, to jest silniejsze ode mnie. Nadal przyciskam twarz do brudnej szyby i nadal wilgotnieją mi oczy, kiedy "przypadkiem" przejeżdżam obok miejsc gdzie razem spędzaliśmy czas. Najbardziej bolą drobiazgi, gdy dobiegają do mnie dźwięki piosenki, której razem słuchamy, gdy ktoś wymieni tytuł filmu, o którym rozmawialiśmy, gdy poczuję zapach perfum, w które ubierałam sie na nasze spotkania, gdy gdzieś usłyszę jego imię, wciąż tak bliskie i ukochane...
|
|
 |
|
Kocham Cię, bo jesteś Każdą gwiazdą W konstelacji i światłem mojego serca
|
|
 |
|
Bo tak to w życiu bywa, że ludzie przychodzą i odchodzą, mydląc oczy, że ważni jesteśmy, że nasze zdanie ma znaczenie, że to, że tamto, że sramto, a potem pyk i ich nie ma.
|
|
 |
|
Nienawidzę siebie za to, jak łatwo przywiązuje się do ludzi.
|
|
 |
|
Bo ona tak bardzo chciała, żeby coś napisał. Cokolwiek. Nawet zwykłe `spierdalaj` , ale on milczał, a ona tak bardzo chciała, żeby tylko napisał. Cokolwiek, żeby wszystko było jasne.
|
|
|
|