 |
|
Moim marzeniem jest zobaczyć siebie w roli odgrywanej codzienności z innej pozytywy dnia.
|
|
 |
|
-Chcesz w twarz? -zapytała podłoga. :)
|
|
 |
|
Coś przykuło w skrzynce pocztowej moją uwagę. Podeszłam i zobaczyłam napis :"Pięknie dziś wyglądasz". Uśmiechnięta ruszyłam w stronę swojego mieszkania. Po drodze na schodach porozsypywane były płatki róż. Najpierw myślałam ,że to jakiś ślub lecz doszłam do wniosku ,że się myliłam gdy zobaczyłam Ciebie na schodkach siedzącego z różą w rękach. Poczułam się jak księżniczka patrząc na mojego księcia całego w uśmiechu ,który powalał mnie z nóg.
|
|
 |
|
Codziennie gdy kładę się spać spoglądam w gwiazdy i wyobrażam sobie Ciebie. To moja codzienna rutyna.
|
|
 |
|
Otworzyłam zeszyt na środku i zaczęłam bazgrać jakieś bzdury. Nagle ołówek złamał się w pół i spadł na podłogę. Gdy chciałam podnieść zderzyłam się głowami z kolegą. -Na mnie zawsze możesz liczyć- powiedział. Lekko się uśmiechnęłam i speszona odwróciłam wzrok. Po lekcjach na przerwie podszedł i złapał za rękę, przyciągnął do siebie i powiedział : Jeśli znowu będziesz mnie unikać, zrobię coś głupiego. Nigdy bym się nie spodziewała ,że miłość zawita do mych drzwi tak nagle.
|
|
 |
|
Ostrzegam Cię kochanie że papierosy i kłamstwo uzależnia.
|
|
 |
|
No bo ja wiem gdzieś tam w środku, że wszystko będzie dobrze.
|
|
 |
|
ostatnie o czym myślałam, to zawieść się na osobie na której najbardziej nam zależy..
|
|
 |
|
niby najważniejsza a jak przychodzi wybór między przyjaciółką a frajereemm to milczy. nie macie pojęcia jak to boli.; x.
Nie znacie tego uczucia. czuje się jakby cały świat zawalił się jak domekk z kartt ; xxx.
|
|
 |
|
i desire you... i don't remember more sins.
|
|
 |
|
Zawsze myślałam, że będziesz mój. Zawsze. Nigdy nie traciłam nadziei.. Oni mi mówili, żebym się cieszyła życiem, żebym zaczęła chodzić z kimś innym, żebym się trochę wyluzowała, bo ja nigdy nie potrafiłam się odezwać, jak ty byłeś w pobliżu, pamiętasz? Uważali, że może zwrócisz na mnie uwagę, gdy będę trochę bardziej.. bardziej sobą.
|
|
 |
|
Jesteś jak autobus. Każesz na siebie czekać tyle czasu, a gdy już postanowię, że pójdę na pieszo, ty nagle się pojawisz. /zozolandia
|
|
|
|