 |
|
odchodząc od Niego,nie zauważyła, że dłonie miał zaciśnięte w pięści i ukryte w kieszeniach i że szarpał się w swojej bezsilności.
|
|
 |
|
Gdybym mogła z pewnością cofnęłabym wskazówki zegara do tyłu, by znów było wspaniale,
albo przestawiła do przodu, by zobaczyć, co mnie czeka i spróbować wszystko poukładać, by było lepiej...
|
|
 |
|
Miłość jest jak tama. Jeśli pozwolisz, aby przez szczelinę sączyła się strużka wody, to w końcu rozsadza ona mury i nadchodzi taka chwila, w której nie zdołasz opanować żywiołu. A kiedy mury runą, miłość zawładnie wszystkim. I nie ma wtedy sensu zastanawiać się, co jest możliwe, a co nie, i czy zdołamy zatrzymać przy sobie ukochaną osobę. Kochać – to utracić panowanie nad sobą.
|
|
 |
|
Ta cholerna obojętność z zadziwiająco długimi rzęsami.
|
|
 |
|
nie oczekuję nawet uśmiechu, nie mówiąc już o wzajemności.
|
|
 |
|
kocham Cię. tylko nie miej o to pretensji.
|
|
 |
|
Z pewnością nie wiesz jak bardzo Twój zachwyt nad życiem pomógł mi znaleźć nowy sens w moim.
|
|
 |
|
co mam ci powiedzieć?
że świat mi się rozsypał?
|
|
 |
|
tylko nie pozwól mi odejść gdy krzyczę, że Cię nienawidzę.
|
|
 |
|
- Czego pragniesz?
- Szczęścia..
- To tak jak kilka miliardów ludzi..
- Czemu więc inni mogą być szczęśliwi ?
- A co zrobiłaś by być szczęśliwą ?
|
|
 |
|
O czym rozmawialiście?
- O tobie.
Najwięcej mówił o tobie.
Ze jesteś oryginalna, inteligentna.
Że cię kocha.
Nigdy wcześniej nie słyszałem, żeby w ten sposób mówił o dziewczynie, o kimkolwiek… „
|
|
 |
|
Na głos nie wypowiem,
że tęskniłam gdy nie było Cię trochę za długo.
|
|
|
|