 |
|
nie wiem,gdzie jesteś, nie wiem,z kim śpisz.
|
|
 |
|
mężczyzna ma czuć że jesteś z nim z wyboru , a nie dlatego że go potrzebujesz. Tylko wtedy będzie Cię uważał za równorzędną partnerkę.
|
|
 |
|
wróciłeś w momencie kiedy zwątpiłam we wszystko. Jak głupia czekam aż się odezwiesz, bo sama nie umiem tego zrobić. Nie wiem jak z Tobą rozmawiać. Wiele Twoich słów raniło mnie w momencie, gdy próbowałam czegokolwiek się od Ciebie dowiedzieć.
|
|
 |
|
Może to nie do końca jest tak, że się poddałam. Ja tego nie zrobiłam, nie byłabym wstanie. Upadam i potykam się na prostej drodze, ale wychodzę z tego cało przecież zdarzają się błędy. Bywają chwile że tracę świadomość, że się odcinam, że chce zaprzestać walki i odpuścić wszystko i zarazem wszystkich. Cholera. Przecież nie może być ze mną aż tak źle. Czy jest? Przecież chodzę, patrze, oddycham, żyje. Bo żyje prawda? Może nie pełnią życia, bo już nie potrafię. Bez niego nie. Ale jestem tutaj, wśród ludzi. Nie taka jak wcześniej. Mniej naiwna, mądrzejsza, silniejsza, odporniejsza, bardziej zamknięta w sobie, lecz sam fakt, że jestem powinien uszczęśliwiać bliskich. Sama dla siebie jestem martwa, bo on stał się martwy. Podobno ja i on to jedno. Jedna dusza, jedno serce. Wychodzi na to, że jesteśmy ze sobą nieodwołalnie złączeni a wręcz nierozerwalnie.
|
|
 |
|
Życie nie jest ani trochę proste, z żadnej strony i pod żadnym względem a ludzie i sytuacje w około nie ułatwiają nam niczego. Dzień nie daje szansy na przetrwanie a noc zabija doszczętnie to co przez dzień pozwala funkcjonować w miarę prawidłowo. Serce nie pompuje już krwi, płuca nie wychwytują tlenu, oczy tracą ostrość patrzenia- widzą zamazany obraz, ręce bezwładnie opadają na grunt trzymając zawzięcie ostatniego szluga i butelkę wódki, struny głosowe utraciły zdolność wytwarzania jakiejkolwiek melodii - nie dopuszcza słów do wyjścia. Wszystko upadło. Sens, cel, marzenia, plany, uczucia, nadzieja, wiara...
|
|
 |
|
To nie jest do końca tak, że ja nie doceniam tych wszystkich cudownych mordek, które z uśmiechem umawiają się ze mną rano w parku na szluga i próbują wyciągać mnie wszelkimi sposobami z mojego beznadziejnego życia, starając się odciągnąć mnie od nałogów i problemów odwracając role i biorąc jakieś mniej znaczące przewinienia na siebie. To nie tak, że nie doceniam ich walk o zaufanie, bo widzę i czuję, że jest jakaś osoba, której zależy na znajomości ze mną, jednak lepiej jest trzymać wszystko i wszystkich na dystans. Bezpieczniej. Przecież naprawdę dostrzegam każde usilne staranie i walkę o mój szczery uśmiech, który nie zagościł u mnie od dawna, a jeśli już gdzieś tam w zgiełku tego cholernego dnia, to tylko na krótki moment i to dzięki osobie, której zawdzięczam w ogóle to, że jestem, żyje i zawsze mogę Jej wszystkim zawracać głowę. Chociaż wiem, że bywam męcząca i egoistyczna, chcę to ograniczyć, chyba widzisz także zmiany u mnie, prawda? Wszystko jest już inne.
|
|
 |
|
cd cz.3 " jeśli udasz że w ogóle tego nie zauważyłaś ( bo czas mija niepostrzeżenie, kiedy człowiek dobrze się bawi ) zacznie o Ciebie zabiegać. Dlaczego ? bo zabraknie mu przekonania że ma Cie w garści./ z ksiązki " dlaczego mężczyźni kochają zołzy".
|
|
 |
|
cz.2 "mężczyźni mają też zwyczaj robić krok w tył żeby zyskać gwarancję swojej pozycji.Żaden nie powie " kochanie, muszę mieć pewność na czym stoje." Zamiast tego facet wycofuje się troche, żeby zobaczyć jak się zachowasz.Jeśli zareagujesz emocjonalnie zdobędzie poczucie kontroli nad sytuacją. Jeśli zbyt często będziesz dawała się ponieśc uczuciom dojdzie do wniosku że nie warto się dla Ciebie specjalnie wysilać. Jeśli nie zawsze potrafi przewidzieć jak się zareagujesz, pozostaniesz dla niego wyzwaniem. Daje mu to również coś czego koniecznie potrzebuje : poczucie swobody.Jeśli nie odzywa się do Ciebie trochę dłużej niż zwykle pokaż że nie robi to na Tobie żadngo wrażenia. Takie zachowanie sprawi że nie będzie do końca pewien czy Ci go brakuje. Zacznie się bardziej starać bo nie będzie Cię uważał za kobiete bluszcz. Spróbuj nie zadawać pytań w rodzaju: " dlaczego nie zadzwoniłeś? albo " dlaczego od tygodnia się nie odzywasz?" / ciąg dalszy nastąpi.
|
|
 |
|
cz.1 "co się stanie jeśli już na początku dasz mu do zrozumienia, że gotowa jesteś dla niego stanąć na głowie? pomyśl że jesteś desperatką i będzie chciał zobaczyć co jeszcze gotowa jesteś zrobić. Taka jest natura ludzka.Im bardziej pozwolisz sobą dyrygować tym więcej będzie wymagał. Zaczenie Cię testować jak baterie Duracell " ile jeszcze wytrzyma?" "ile z niej moge wykrzesać?" / z książki "dlaczego mężczyźni kochają zołzy.
|
|
 |
|
nadal mam przed oczami nasze spotkanie kazde słowo w głowie i to daje mi nadzieje.
|
|
|
|