 |
|
I. Cześć, Kwiatuszku. Wiesz, że chciałam Ci zrobić włam. Miałam zaczekać z tym jakiś czas, ale serce mi podpowiada, że nie mogę. Muszę coś Ci tu napisać, choć nie skończy się zapewne na jednej części. Z resztą czy kiedykolwiek coś pisane u Ciebie przeze mnie kończyło się zbyt szybko? Znasz mnie na tyle długo i dobrze, że wiesz, że nie odpuszczam. Nie powiem, że nigdy, bo często to robię, ale są sprawy, w których nie odpuszczę za żadne skarby świata. I chcę, abyś pamiętała, że nie pozwolę Ci od siebie odejść, nigdy! I nie mów mi, że nie powinnam tak mówić, bo choć jestem uparta, to potrafię zawzięcie walczyć o kogoś na kim mi zależy. I Ty jesteś taką najważniejszą mi osóbką w całym tym chorym, nienormalnym życiu i świecie. Wiesz, że żyję jeszcze głównie ze względu na Ciebie? Myśl o Tobie, że gdzieś jesteś.. Często oddalona od setki, czy tysiące kilometrów trzyma mnie przy życiu. Tak, trzyma mnie to właśnie przy życiu, ponieważ wciąż za Tobą tęsknie...
|
|
 |
|
II ... i mam głęboko w sercu ukrytą nadzieję, że kiedyś mój sen, moje marzenie spotkania z Tobą się spełni. Może już niedługo? Nie umiem sobie odpowiedzieć na to pytanie, ale zrobię bardzo wiele, aby choć jedną godzinę spędzić wyłącznie z Tobą na rozmowie, na wygłupach, na przytuleniu i płaczu. Bo chcę, abyś była zawsze, abyś poczuła choć przez krótki moment moją miłość względem Ciebie. Chcę, abyś zapamiętała, jak ważna dla mnie jesteś i jak bardzo Cię cenię i kocham. Choć powtarzam się po raz setny, to nie ważne. Bo liczy się przekaz, a nie słowa. Liczy się to co Ty zrozumiesz czytając to wszystko. I wierzę, że przetrwamy wszystko. Bo jesteśmy niezniszczalne. Zbudowałyśmy przyjaźń. mamy silne fundamenty, których nikt ani tym bardziej nic nie zniszczy. Więc pamiętaj moja Zołzo! Jesteś mi najbliższa i najważniejsza! Kocham Cię, Siostra i choć dzieli nas odległość, to chcę być przy Tobie i chcę Cię chronić. Na tyle, ile będę mogła i jak długo będę mogła. Nie zostawię Cię, jak inni.
|
|
 |
|
III. .. Bo ja zawsze będę do Ciebie wracać. Niezależnie od tego co się wydarzy. Jak będziesz żyć i gdzie będziesz. Ja zawsze będę przy Tobie. Sercem i duszą, ale będę. I choć nasze losy są zbyt trudne do tego, abyśmy mogły to ogarnąć teraz, to ja wiem, że gdzieś jest nasza wspólna droga. Jesteśmy zbyt młode, aby całe życie przepuścić na cierpienie. Teraz wykończy nas ból, opadniemy na dno, stracimy wiele osób, wiele możliwości i różne cele uciekną nam sprzed nosa, bo nie wywalczymy wszystkiego, jak chcemy... Lecz kiedyś się spotkamy. Może na rok, może za 5 czy 10 lat, ale się spotkamy i pójdziemy już razem dalej przez życie. Przysięgam Ci to. Zrobię wszystko co będę mogła i jeszcze więcej, aby spełniły się te plany. Dopóki wytrzymasz przy mnie, pamiętaj. Nie jesteś sama. Jestem i będę przy Tobie i z Tobą. Kocham Cię ponad życie, Szkrabie Mój! / Ewa.
|
|
 |
|
moja dusza pragnie Ciebie.
|
|
 |
|
Tylko Ty jesteś moim największym pragnieniem.
|
|
 |
|
Więc przyjdź. Stań u progu moich drzwi i niech towarzyszy Ci uśmiech, bo dzisiaj to ja się smucę. Najlepiej miej ze sobą wódkę, lub dwie, a co tam! Dzisiaj sobie nie żałujmy niczego, kup trzy. Do tego papierosy. Oh, wiesz, że nie potrafię bez nich żyć. Sprawdźmy pociągi, opróżnijmy kieszenie z pieniędzy i oddajmy je bezdomnym. Napijmy się, zaciągnijmy dymem i ruszajmy w podróż w nieznane. Dzisiaj nie ma miejsca na nic, zło odchodzi w dal, choć smutek przejmuje władzę nad moim skamieniałym sercem. Cii, słyszysz? Ten kamień pęka, mam problem. Żal rozprowadza się po organizmie a tęsknota. Oh, do diabła z nią. Grzeszmy, bądźmy pewni siebie. Wsiądźmy do tego pociągu i nie oglądajmy się za siebie, wyrzućmy złe myśli, przywołajmy dobre wspomnienia. Kurwa, ja chyba ich nie mam. Uratuj mnie. Spójrz mi w oczy i powiedz, że słyszysz mój niemy krzyk, że dostrzegasz prośbę o pomoc, bo ja chyba nie daję rady. Nie chcę egzystować wśród tych wszystkich ludzi.
|
|
 |
|
A więc zamknij mnie w czterech pustych ścianach owiniętych materacami. Zamknij mnie w miejscu bez problemów i granic. Zamknij mnie w pomieszczeniu, w którym znajduje się tylko łóżko z pasami. Nie zaszkodzisz mi już bardziej, jedynie tym uczynkiem udowodnisz, że jestem dla Ciebie coś warta, że pomagasz mi tak drastycznymi metodami. Przedstaw mnie całemu personelu i proszę.. Spróbuj mi wmówić, że to jednak izba wytrzeźwień, a jutro już spokojnie stąd wyjdę. Pomiń fakt, że na drzwiach wisiał napis "Zakład psychiatryczny". Wejdź tam ze mną i nie przejmuj się niczym. Ja tylko tracę zmysły. Troszkę pokrzyczę po Tobie, użyję masy wulgarnych słów i pewnie rozpłaczę się jak małe dziecko z nadzieją, że tym przekonam Cię do zawrócenia. Wiesz co wtedy zrób? Złap mnie mocno za rękę i przytul. Ostatni raz powiedz, że jesteś tutaj ze mną, dla mnie - Możesz skłamać, najlepiej jak potrafisz. Nakarm mnie kłamstwami, które wybawią mą duszę i wzbudzą nadzieję, że coś w tym świecie znaczę.
|
|
 |
|
Jestem tutaj, sama. Więc przyjdź i usiądź obok mnie. Zapomnijmy o tym co wcześniej wydarzyło się między nami i doprowadziło do oddalenia. To już nie ma znaczenia. Zbliż się, pozwól poczuć Twoją obecność. Niech Twój oddech ponownie muśnie moją chłodną skórę. Mam ostatniego szluga. Pewnie nie uwierzysz, ale jeśli się zjawisz, oddam Ci go. Oddam CI wszystko, tylko przyjdź. Na chwilę, na minutę, na dwie. Kurwa, nawet na całe życie. Napij się ze mną tej cholernej wódki, która rozprowadza się już po moim organizmie i miesza mi w głowie. Dotrzymaj mi towarzystwa, jestem tutaj sama. Sama w tak wielkim świecie. Opuszczona przez ludzi, przez Ciebie. Obiecałeś mi kiedyś, że jeśli odejdziesz, będziesz nade mną czuwał, staniesz się automatycznie moim Aniołem Stróżem. Więc pytam, gdzie jesteś? Pozwól się dotknąć, pozwól mi znów ujrzeć światełko w tunelu. Nie pozwalaj mi się wciąż zadręczać. Podaj mi dłoń, bo ja po prostu upadam.Nikt nie słyszy prośby o pomoc. Potrzebuje ratunku.
|
|
 |
|
część 4.Każdy dzień bez niego jest dla niej jak cholerny maraton, wiele razy chwytała za słuchawkę bo tak bardzo marzyła usłyszeć jego głos jednak wiedziała że nie może.Na dzień dzisiejszy nie wyobraża sobie dalszego życia bez niego, życia w niepewności co ją czeka, czy cokolwiek coś. Jest w nim tak zakochana że byłaby w stanie wybaczyć jego zachowanie. Tak, byłabym wstanie, tylko po to by móc być z nim razem. /vanilla07 - milka.
|
|
 |
|
część 3. Dziewczyna nie spodziewała się że ich kontakt urwie się z dnia na dzień, że będzie jedno wielkie nic. Przecież obiecał odzywać się jak tylko będzie mógł, ona czekała na jego telefon.Dziś mija pięćdziesiąty siódmy dzień a on nie zadzwonił, nie napisał. nie odpisał kiedy napisała co się dzieje.I powiedzcie mi co ta dziewczyna musi przeżywać żyjąc w niewiedzy co ją czeka, jak bardzo musi tęsknić. to jest niewyobrażalne dla Was. potem zdradze Wam dlaczego nie dla mnie. Wracając do niej, najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że postanowiła spęłnić swoją obietnice i zaczekać na niego, moze nie tyle co na niego ale na wrzesień, miesiąc w którym ma nadzieje że wróci i wszystko sie ułoży. Jest zbyt zakochana żeby się poddać.a może zbyt naiwna. Jednego czego może być pewna to tego że nie odpuści, nie przestanie czekać dopóki nie wróci i zobaczy go szczęśliwego z kimś innym.
|
|
 |
|
część 2.Chłopak odezwał się na drugi dzień a wtedy już każdego kolejnego dnia. Nie poptrafili przestawać pisać, dzwonić W zaledwie kilka miesięcy stali się dla siebie bardzo bliscy. Tak bliscy że postanowili być razem. I byli przez 5 miesięcy, zakochani w sobie po uszy.Po drodze mieli trudności ale zawsze byli w tym razem, do końca. Jednak nadszedł dzień w którym on musiał wyjechać na 3 miesiace. Przerażało ich to rozstanie, ale wierzyli że wytrzymają, że ich miłość jest tak wielka że przetrwa wszystko. Jednak oboje wiedzieli że będzie cięzko i że będą tesknili. Podczas ostaniego spotkania wyznali sobie że poczekają na siebie do września, że dalej chcą być razem. On wyjechał a ona musiała ułożyć sobie życie bez niego, dostała się do pracy, uczyła się, spotykała ze znajomymi. Doskonale wiedziała, że jakoś musi funkcjonować. Pierwsze dni odzywał się do niej ona do niego, potem mijały tygodnie a on coraz rzadziej odzywał się. Aż w końcu nastała cisza.cholerna cisza.
|
|
 |
|
część 1. po raz pierwszy widzieli się znacznie wcześniej w jednym z mieszkań, jednak nie zwracali na siebie uwagi.Z tamtego dnia zapamiętała tylko że jakiś facet pobiegł za nią by przekazać jej cenną informacje. Od tamtego dnia minęły dwa miesiacę kiedy to spotkali się ponownie. Tym razem w innych okolicznościach. Oboje znaleźli się w tym samym miejscu o tym samym czasie. przypadek ? nie sądze. - ja odbieram to jako przeznaczenie. a więc wracając do nich byli na imprezie, tańczyli. Gdy nagle ona spostrzegła że gdzieś już go widziała. Po krótkiej chwili przypomniała sobie tamten dzień. Chłopak poprosił ją do tańca. Oczywiscie nie odmówiła bo uwielbia tańczyć. Minęły dwie piosenki po czym wyszli i rozmawiali. Wtedy tak naprawdę poznali się po raz pierwszy, poznając jego imię. Jednak czas imprezy dobiegł końca jak i rozmowa. Z początku nie myślała, że to będzie dłuższa znajomość w sumie to nic sobie nie myślała.
|
|
|
|