 |
|
pomyśl jak się czułam, gdy z minuty na minute brakło mi nadziei.
|
|
 |
|
przytul mnie niech życie znowu nabierze sensu.
|
|
 |
|
nie chciej więcej bo zostaniesz z niczym.
|
|
 |
|
chcę być Twoim małym planem na przyszłość. drobną kobietą, którą wielbiłbyś nad życie. oczkiem w głowie, któremu zawsze zapewniałbyś bezpieczeństwo. głodnym człowiekiem, któremu co chwilę musiałbyś przynosić jedzenie. czasem wściekłą osobą, którą potrząsnąłbyś mocno za ramiona i szepnął ‚wyluzuj, i tak Cię kocham’.
|
|
 |
|
byłeś, tego się nie zapomina.
|
|
 |
|
nienawidzę ludzi, którzy uparcie próbują wejść mi w drogę.
|
|
 |
|
jedyne czego się bałam to tego, że Cię stracę.
|
|
 |
|
Dla większości z nas zaufania już nie ma. Było, kiedyś, dawno, pamiętam jak przez mgłę. Pamiętam, że miałam wiarę w ludzi, ba, patrzyłam kiedyś na kogoś z taką dziecięcą naiwnością. Oddałabym za tą osobę wszystko, nie, nie w przenośni, dosłownie. Wstyd się przyznać, że teraz widzę bezsens tamtych zachowań, bo dać komuś serce, tylko po to, żeby użył go jako trofeum to kiepska opcja. Ufałam, ale wyrosłam z takich absurdów./esperer
|
|
 |
|
Bo Ty wcale mnie takiej nie chcesz. Wcale nie akceptujesz każdej mojej blizny, nie próbujesz zrozumieć mojego strachu. Ty wcale mnie takiej nie lubisz, takiej niezrozumiałej, takiej innej. Patrzysz na mnie i czasami żałujesz, że nie jestem jak reszta./esperer
|
|
 |
|
Boję się, że jesteś taki jak on, że kiedyś patrząc na Twój cień, zobaczę tam jego sylwetkę./esperer
|
|
 |
|
chcę Ci dać co najlepsze mam w sobie, nie wiem dlaczego to robię, pewnie dlatego, że to w ciąż siedzi w mojej głowie.
|
|
|
|