 |
|
Są dni kiedy mam ochotę wam wszystkim przyjebać, a potem przeprosić i znów to zrobić.
|
|
 |
|
-po co pijesz? przecież będziesz miał kaca. -po co żyjesz? przecież umrzesz.
|
|
 |
|
powiedziałam, za późno. jest już prawie z inną, już się zapytał, ona ma się zastanowić. chce by był szczęśliwy, ale tylko ze mną. nie wiem co robić. muszę się upić, spalić. w sumie powiedział, że musi to wszystko przemyśleć, ale wiem, że nie będzie happy end'u. / zm_
|
|
 |
|
być może znasz to uczucie, kiedy z góry patrzysz na własne szczęście, które wciąż z dnia na dzień, małymi krokami oddala się od Ciebie. człowiek, który sekundy temu, był ważniejszy od Twojego życia, nagle tak po prostu znika, gdzieś w tłumie nieznanych Ci twarzy. a Ty? nie możesz zrobić już nic, nie możesz już nic powiedzieć, bo Twoje słowa zawiniły zbyt wiele razy, łamiąc wszelkie podstawy. stoisz i przyglądasz się temu co budowaliście z tak wielkim zaufaniem, co z czasem stało się fundamentem Waszych serc. to staje Ci się obce, i tak jak uczucia będące zawsze ponad wszystkim tym co dzieliło, ponad każdą z barier, gwałtownie opada, uderzając z tak ogromną siłą o ziemię, by jedyne co zrobić, to pobudzić ból. / endoftime.
|
|
 |
|
ogarnąć życie, to nie znaczy zrezygnować z paru imprez mała.
|
|
 |
|
jaki masz dzisiaj humor? weź mnie nie wkurwiaj.
|
|
 |
|
Do szkoły nie chodzę po to, żeby się uczyć. chodzę by pogadać z moimi przyjaciółmi, pośmiać się z nimi, powygłupiać. żeby chłopaki mogli sobie na mnie popatrzeć i podziwiać moje wdzięki, ale też, żeby z nimi pogadać. żeby inne dziewczyny zżerała zazdrość, że tak zajebiście wyglądam. żeby iść po szkole do sklepu na tymbarka. a pomijając to wszystko - chodzę bo muszę.
|
|
 |
|
Ty i ja i zawsze jeszcze ktoś.
|
|
 |
|
A widzisz, sztuczny uśmiech i w ogóle cały ten teatr, wychodzi mi wyśmienicie.
|
|
 |
|
Lans jest wtedy, gdy masz mój numer.
|
|
|
|