 |
|
płacimy im dzisiaj miłością . ♥ // jessie j .
|
|
 |
|
[ CZ2 ] 'Masz mój numer?' Zapytałam zdziwiona. 'Mam, mam.' Odparłeś, puszczając mi oczko. 'No spooko.' Wybałuszyłam oczy. 'Dobra, lecę. Trzymaj się, napiszę jakoś pod wieczór.' Powiedziałeś i ponownie dałeś mi buziaka w policzek. Uśmiechnęłam się i poszłam do domu. Usiadłam niedaleko mieszkania na schodach. 'Ja jebie.' Powiedziałam, oddychając cholernie szybko. 'On miał żałować zerwania, nie ja.' Mówiłam do siebie. 'O w mordę.' Wzięłam głowę pomiędzy nogi. 'Ale napisze. Powiedział, że napisze. Napisze!' Krzyknęłam, szczęśliwa, choć wiedziałam, że znów będę przechodzić przez to samo. Jednak chciałam tego. Tej bliskości, czułości i martwienia się z Twojej strony. Chciałam być szczęśliwa. Za wszelką cenę.
|
|
 |
|
[ CZ1 ] Poszłam do sklepu, nucąc sobie kolejną piosenkę, skreślającą miłość. Kupiłam co potrzeba, a wychodząc, wpadłam na Ciebie. Serce zabiło mocniej, brzuch zaczął boleć, ale nic więcej. 'Cześć' Powiedziałeś, tym swoim ciepłym, męskim głosem. Uśmiechnęłam się do wspomnień. 'Cześć, cześć. A Ty się przypadkiem nie wyprowadziłeś?' Powiedziałam, próbując skupić się na słowach, kiedy dawałeś mi buziaka w policzek. 'Nie. Znaczy się, mieszkam tam, ale tu też mamy te mieszkanie' Powiedziałeś, uśmiechając się. Uwielbiałam Twój uśmiech. Zawsze był taki szczery i zawsze pragnęłam Cię wtedy pocałować. 'Ah, rozumiem' Wybełkotałam, spinając wszystkie mięśnie, by się na Ciebie nie rzucić. 'A co tam u Ciebie?' Zapytałeś, dalej się uśmiechając. 'Luźno raczej. Nawet bardzo.' Powiedziałam - Przecież nie powiem mu, że mam ochotę się na niego rzucić. - pomyślałam. 'Zgadamy się na fonie jakoś, ok? Bo ja muszę spadać, młodych zostawiłem w domu' Powiedziałeś, pokazując gdzieś dalej.
|
|
 |
|
Pierdolę, idę do sercologa. // scoobychrupek
|
|
 |
|
chcę Cię tu i teraz. więc chodź. i przestań pierdolić, że to nie to. wiem, że mnie kochasz dalej. gdyby tak nie było, zachowywałbyś się inaczej. i uwierz, że ja ciebie też kocham. także całuj, aż zemdleję. całuj, aż obydwoje zemdlejemy. całuj, aż oszalejemy. całuj tak, jak po raz pierwszy. całuj do cholery.
|
|
 |
|
Ja nie chrapię, mój brat nie chrapie, mama nie chrapie, pies OWSZEM. Ja nie leżę na sobie w nocy, brat nie leży na mnie w nocy, mama nie leży na mnie w nocy, pies OWSZEM. Brat nie je mi śniadania, mama nie je mi śniadania, pies OWSZEM. Brat mnie nie gryzie, ani nie warczy, mama nie gryzie ani nie warczy, pies OWSZEM. ale i tak jest najsłodszym mężem na ziemi ♥
|
|
 |
|
i will be all that you want and get myself together, couse you keep me from falling apart . // avril .
|
|
 |
|
jestem jego kotkiem. i wysłał mi '♥' na nk. chce mnie przytulać i szeptać mi miłe słowa. zakochałam się.
|
|
 |
|
Kamień spadł z serca, ręce przestały się trząść, na twarzy pojawił się wielki uśmiech - napisał. I przeprosił, że nie pisał wcześniej. Potrafię sobie czasem zazdrościć.
|
|
 |
|
znów nie jest tak, jak miało być. ogarnij się i nie patrz w tył. jesteś zbyt dobra. // wdowa.
|
|
 |
|
Denerwuję się. Nie odpisuje mi już ponad trzy godziny. Boję się, że z takiego krótkiego nie odpisywania stanie się to, co ostatnio - nie pisanie wcale. I tak, po raz kolejny, zakończy się znajomość z osobą, która jest dla mnie cholernie ważna. Boję się, no.
|
|
 |
|
Cudowne uczucie, dostać esa od kolegi, który mi się podoba, że ja mu się podobam. Że to ja jestem Jego królewną. Że mnie uważa za najpiękniejszą. Że mój zapach ubóstwia. Że tylko mi daje buziaka w policzek na przywitanie. Że to ze mną chce być. Żadna inna. Ja.
|
|
|
|