 |
|
Chcę rzucać w was dolarami na koncertach #Biggie Smalls, dla łajz ostatnia niedziela #Mieczysław Fogg
|
|
 |
|
nic nie jest takie, jakie mogło się wydawać.
|
|
 |
|
"I po co czytasz komentarze sfrustrowanych miernot? Niech się durnie trują jadem, oszczędź sobie złego.!" COMA
|
|
 |
|
Krzyczę hey better dayz kolo jak u Tupaca, bo jestem o włos od pierwszego solo #Chewbacca
|
|
 |
|
Zapierdalanie w ramoneskach, to nie jest swag. W twojej skórze nie chciałby być nawet Leatherface.
|
|
 |
|
Jestem Piątym Elementem, używam sześciu zmysłów, czy już tylko ja to czuję? #Equilibrium
|
|
 |
|
Never met a motherfucker fresh like me, all these motherfuckers wanna dress like me.
|
|
 |
|
I stay on my money grind and I'm going outta my mind. Flying through the purple sky and I'm in a different world and you kinda look like Jasmine guy. And I'm kissing on that pink juice, sipping on that pimp juice.
|
|
 |
|
Mamo. Patrzę w lustro i widzę jak dorosłem. Zamykam oczy i widzę jak ubrany w mały garniaczek stałem przed lustrem z Tobą. Trzymałaś mnie za ramię i wzruszona mówiłaś, że wyrosłem Ci na mądrego chłopca. Miałem chwilę potem odebrać nagrodę za wygrany konkurs, konkurs, który wygrałem dla Ciebie, jak każdy inny. Otwieram oczy, dziś Ciebie nie ma. Dziś też mam garnitur, ale urosłem, mam zarost i przybyło mi trochę muskulatury. Nie uśmiecham się już jak wtedy i nie mam tej dłoni, tak ważnej. Nie wiem czy dziś jesteś wzruszona i dumna. Nie wiem czy wg Ciebie teraz wyrosłem na mądrego faceta. Wiem tylko tyle, że bardzo Cię kocham i tęsknię. Tęsknię tak, że co sekundę pęka mi serce, coraz bardziej, coraz mocniej, coraz boleśniej. Z przepaści, które tworzą się w sercu sączy się krew i ma upływ we łzach na policzkach. Muszę być twardy jak chuj. Muszę stać twardo i nie upadać, żeby nie zawieźć.Wycieram oznaki zwątpienia z policzek i kroczę dalej, choć może następny krok będzie skokiem w przepaść.
|
|
 |
|
Nie byłeś w moim typie. Nigdy. Uważałam Cię za płytkiego egoistę, który poza swoją osobą i kilkoma kumplami, z którymi może pójść na piwo nie widzi nikogo i niczego. Do czasu. Do tej cholernej rozmowy, gdy okazałeś się wartościowym chłopakiem, który potrafi pomóc, który doradzi, pocieszy, martwi się. I do momentu gdy przypadkiem spojrzałeś mi w oczy. Długie, intensywne, spowolnione, niebieskie spojrzenie, które śni mi się w nocy./
|
|
 |
|
te moje cechy dobrego człowieka zaczynają mi działać na nerwy.
|
|
 |
|
płakałam, bo skoro łzy są mechanizmem obronnym oka myślałam, że i mnie zapewnią ochronę i wszystkie kłopoty znikną.
|
|
|
|