 |
|
Szukaj zmian. Czy niszczą Twoje życie, czy budują je. Nieistotne. Zmiany są potrzebne.
|
|
 |
|
Wiesz kiedy docenisz, że straciłeś? Kiedy budząc się rano z problemem nie będziesz mógł wykręcić mojego numeru, bo będziesz wiedział, że już nie odbiorę.
|
|
 |
|
Przyjdź, a opowiem Ci jak reszta świata przestaje dla mnie istnieć, gdy Cię widzę.
|
|
 |
|
Mam pistolet dwa naboje i nas dwoje to koniec./
|
|
 |
|
"Ej , nie wiem czemu się dziwisz prawda jest jak Ibisz , z reguły wkurwia i jest przykra."
|
|
 |
|
Zrób wszystko tak, aby zrozumiał jak wielki błąd popełnił, zostawiając Cię gdzieś za sobą. Aby to on zobaczył jak wiele stracił, by teraz, po starcie, której w żaden sposób nie da się już cofnąć, docenił to co miał niemal obok siebie, być może nawet najbliżej niż ktokolwiek wcześniej. Nigdy Ty. / Endoftime.
|
|
 |
|
Dawniej czułam sens, jaki utrzymywałam w jego życiu i nawet pomimo własnych upadków, pomimo podkładanych nóg, nie zwątpiłam w nas nigdy. A może po prostu nigdy nie potrafiłam zwątpić, może ufałam zbyt bardzo. Do dziś. Do chwili temu. Dziś jego nie ma. Nie ma go ze mną, nie ma przy mnie, nie ma go w moim życiu, a nawet w sercu. Powoli przyzwyczajam się do braku. Przyzwyczajam się do momentów, w których bywa, że jeszcze tęsknię, ale najważniejsze w tym wszystkim jest to, że daję radę. Jeszcze niedawno ze łzami w oczach podnosiłam z bruku swoje serce i dłońmi delikatnie je otrzepywałam, a dziś jest już prawie czyste i prawie idealnie całe. Dziś jest moje. Dotykam je tylko ja i tylko ja trzymam je pod swoją klatką piersiową, nikt więcej. / Endoftime.
|
|
 |
|
Zdarza mi się płakać tak, że dławię się łzami. zdarza mi się śmiać tak, że nie mogę złapać oddechu. nie mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwa. mogę powiedzieć, że dążę do szczęścia ze łzami w oczach./
|
|
 |
|
I want you to stay... < 3
|
|
 |
|
"Przyjaźń to piękne słowo, Które tak wiele znaczy, I tylko od nas zależy, Czy mieć będziemy przyjaciół. Przyjaciel to taki człowiek, Z którym by można kraść konie, Który dobrocią swej duszy, Nasz ciężar wziąłby w swe dłonie. To człowiek, który dla innych, Oddałby wszystko i siebie, I żadnej zapłaty nie żądał, Bo wtedy by nie wart był Ciebie. Ludzie latami się znają, Śmieją się, piją, śpiewają, Lecz przyjaciółmi nie są, Bo tego czegoś nie mają. Z tym czymś człowiek się rodzi, I z wiekiem to w nim narasta, I nie ma żadnego znaczenia, Czy ze wsi się jest czy z miasta. Nie ważne czyś brzydki czy piękny, Czy masz odstające uszy. Prawdziwy przyjaciel zadziwia Prostotą swojej duszy."
|
|
 |
|
nie obiecam, że nie dorzucę do pieca i spalę znowu w wódce te wspomnienia, miejsca. / Huczuhucz
|
|
|
|