 |
|
Ławka- świadek milionów spotkań, tysięcy pierwszych pocałunków, setek oczekiwań, dziesiątek rozstań...
|
|
 |
|
zawsze mogłam na niego liczyć, jest kimś kto pomaga mi zawsze tak jak potrafi. pomimo tego, że przez ostatni okres nie mieliśmy najlepszych kontaktów, to widząc moje opisy na gadu, momentalnie mam od niego wiadomość. jest wspaniałym przyjacielem i za to Go kocham. | endoftime.
|
|
 |
|
nawet myśl, że już jutro nie będzie mnie w tym mieście, że spędzę wspaniałe półtora tygodnia na plaży nie wygra z myślą o Nim, bo ona ją po prostu zabija. | endoftime.
|
|
 |
|
byliśmy na tej samej imprezie. około pierwszej kumpel uniósł w górę pustą butelkę po piwie. - gramy, pytanie albo wyzwanie! - zagaił. usiedliśmy w niedbałym kręgu, kolejne osoby zaczynały kręcenie. w końcu szkło trafiło w Jego dłoń, a kręcąca się butelka w końcu zatrzymała się wskazując na mnie. - wyzwanie. - wymamrotałam. uśmiechnął się do mnie, na co serce zabiło zdecydowanie za szybko. tak dawno tego nie robił. - pocałuj mnie. - polecił mi na co zareagowałam krótkim lękiem. zbliżyłam się do Niego i połączyłam nasze wargi w całość na dobrą minutę, delektując się na powrót Jego bliskością. wróciłam na swoje miejsce i zakręciłam niedbale, przyjmując współczujące spojrzenia znajomych, którzy doskonale wiedzieli jak bolało mnie rozstanie. butelka wykonała ostatni obrót i zatrzymała się, na Nim. - pytanie. - podrapał się po karku. przełknęłam ślinę. - kochasz mnie jeszcze? - wybełkotałam. - jak wariat. - odpowiedział po czym otworzył ramiona ze świadomością, że zaraz się w nich znajdę.
|
|
 |
|
nie ogarniam sama siebie już ...
|
|
 |
|
nawet najlepiej zaplanowany plan, nie może się równać spontanowi.
|
|
 |
|
w moich myślach miesza się i przenika tylko jedna osoba, tą osobą jest właśnie nie kto inny tylko On. | endoftime.
|
|
 |
|
tak bardzo chciałam być potrzebna, tak jak Ty mi do dziś.
|
|
 |
|
bądź moim kimś, proszę.. | endoftime.
|
|
 |
|
tego co w sercu, nikt nie jest w stanie zmienić.
|
|
 |
|
przyjaciel, to ktoś, przy kim masz odwagę być sobą.
|
|
 |
|
chciałabym abyśmy minęli się na ulicy, żeby On mnie zatrzymał, złapał za rękę i powiedział, że od samego początku wiedział, że to nie będzie zwykła znajomość, że widział jak na Niego patrzę. po chwili powiedziałby również, że sam nie może zapomnieć mojego uśmiechu w tamten dzień pomimo tego co wtedy się stało.. i nie potrafi tak po prostu o mnie zapomnieć. cholernie chciałabym, niestety to zbyt nierealne. | endoftime.
|
|
|
|