 |
Któregoś dnia rzucę to wszystko,i wyjdę rano,niby po chleb.Wtedy na pewno poczuję się lepiej,zostawię za sobą ten zafajdany świat.
|
|
 |
tekturowych postaci z każdym dniem coraz więcej..
|
|
 |
Jaram się Tobą, chociaż nie palę, chociaż nie palę wcale...
|
|
 |
tępo patrzysz po ścianach, a ja znikąd się więcej nie dowiem niż z oczy Twych i powiek, zaciśniętych do krwi warg. możesz milczeć sobie.
|
|
 |
Uważaj jak tańczysz, bo życiowy parkiet bywa śliski.
|
|
 |
odpocznijmy , połóżmy się , zapomnijmy .
|
|
 |
raczej siedzimy na dachach, bawimy się powietrzem .
|
|
 |
`Wokół tyle jest przestrzeni
co z tego kiedy ludzi jest za wiele
Jednoznacznie trudno orzec
którzy to wrogowie, a którzy przyjaciele
jedni wciąż się uśmiechają
inni wypytują o rzeczy mało ważne
Trudno to wszystko zrozumieć
Trudno w to wszystko uwierzyć naprawdę.
|
|
 |
tak jak inni miała nadzieje , że wszystko kiedyś poukłada się.
|
|
 |
Za mądra dla głupich ,
A dla mądrych zbyt głupia
Zbyt ładna dla brzydkich,
A dla ładnych zbyt brzydka,
Za gruba dla chudych,
A dla grubych zbyt chuda.
|
|
 |
zatrzymajcie świat, ja wysiadam.
|
|
|
|