 |
|
Krytyka i opinie innych spływają po mnie bez żadnego oddźwięku,
więc gdy jego słowa wyciskają z moich oczu łzy,
wtedy wiem, że on znaczy więcej, niż inni.
|
|
 |
|
Trzymaj mocno, to co należy do Ciebie, nie puszczaj, choćby nadeszły ciche
i ciemne dni. Weź za rękę i przeprowadź
przez zwątpienie, zazdrość i łzy...
|
|
 |
|
Nie zostało nic z miłości i zaufania,
rzygamy kłamstwem, zdradami i bólem.
|
|
 |
|
Być przyjacielem to prosić o przebaczenie,
przebaczać i umieć o tym zapomnieć.
|
|
 |
|
a ja zaoszczędzę na kupowaniu tymbarków i odpalę sobie hasełko na facebook'u ♥ / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
Czuję że sięgam dna,
emocjonalnego dna...
|
|
 |
|
( ... )
A serce, które do tej pory było wciąż uciszane, zabiło z nadzieją.
Nie potrzebowało słów.
|
|
 |
|
Pomyślisz pewnie, że zwariowałam...
Ale ja od zawsze odnoszę dziwne wrażenie, że żyję tylko połową siebie. I wiem to na pewno, gdzieś jest takie miejsce na ziemi,
w którym poczuję się wreszcie cała.
|
|
 |
|
Tak bardzo się boję, ledwie mogę oddychać.
Jak do tego doszło? Jak ja się w to wpakowałam?
Myślałam, że Ty mnie kochasz, że chcesz się mną opiekować.
A Ty mnie po prostu zraniłeś, teraz masz inną. Opiekuj sie nią.
|
|
 |
|
Przyzwyczaiłam się do tego błogiego uczucia słabości, gdy zamykałeś mnie w swych ramionach.
Kochałam czuć się słabą i bezbronną przy tobie.
Dlaczego teraz mówisz mi, że mam być silna i dać sobie radę? Jak to zrobić? Tak sama? Bez ciebie?
|
|
 |
|
Jest jedyną osobą, która widzi moją duszę,
rozbitą, rozdartą, całą w szwach.
|
|
 |
|
Lekcja polskiego. Nauczycielka dała nam jakieś zadanie gdzie trzeba było wymienić cechy charakteru.
- Jacy są ludzie? - zapytała pisząc coś na tablicy.
- Zazdrośni - rzuciłam patrząc w jego stronę.
- Obrażalscy - syknął chamsko się uśmiechając.
- Nieufni - powiedziałam.
- Zdradliwi - dopowiedział.
- Zapatrzeni w siebie - wyszeptałam cicho.
- Uparci - patrzył na mnie aroganckim wzrokiem.
- Kłamliwi. - rzuciłam.
- Mimo iż udają że mają wszystko gdzieś to im zależy - powiedział.
- I kochają tych których nie powinni. - syknęłam spuszczając wzrok.
- Tęsknią udając że tak nie jest - odparł cicho wpatrując się we mnie tymi kurewsko zielonymi tęczówkami
i wstając w ławki wyszedł z klasy.
Po pięciu minutach napisał mi smsa o treści:
"Kocham Cię i zależy mi na Tobie. Czy ty tego nie widzisz?"
|
|
|
|