 |
|
tak, kocham Cię. ale zadzwoń jak dorośniesz.
|
|
 |
|
Jeśli przed świętami przyjdzie do ciebie taki gruby pan z brodą i będzie chciał Cię zapakować do worka to się nie przestrasz , bo wysłałam Mikołajowi list ,że chcę pod choinkę Ciebie :* ♥
|
|
 |
|
Ja wiem, że lepiej byłoby nie czuć nic.
|
|
 |
|
zbyt późno zrozumiałam że `kochanie cię` jest karalne : teraz cierpie.
|
|
 |
|
czasem idąc ulicą, myślisz sobie, że miło byłoby go spotkać.
|
|
 |
|
bój się kochać chłopaków, tak szybko lecą do innej . / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
- wyciągamy karteczki . - jestem na nie. - ja też. - ja również, dziękujemy . / rozmowa uczniów z nauczycielem xd
|
|
 |
|
co lubię? lubię za dużo wypić, lubię męskie torsy i brązowe oczy, lubię zapach marihuany i Jacka Danielsa, lubię nic nie jeść i pić herbatę bez cukru, lubię gryźć wargi z bezsilności, lubię rozmazany tusz na policzkach i kupować ciuchy, lubię wysokie buty i kuse bluzeczki, lubię najki i moje dresy, lubię łazić bez celu po parku, ze słuchawkami w uszach i czekać na coś co się nigdy nie wydarzy, lubię samotność.
|
|
 |
|
Wiesz, czasami zastanawiam się w jaki sposób mnie wspominasz ? Czy są to wspomnienia ciepłe, jedne z tych, które wywołują niekontrolowany uśmiech na Twojej twarzy i sprawiają, że jakoś jest Ci weselej, czy są one takie same, jak te, które na samą myśl o nich budzą smutek, sprawiają, że chcesz, aby szybko minęły i by nigdy nie powracały, a może jeszcze takie, które budzą w Tobie zawstydzenie i zadają pytanie : dlaczego ? I budzą w Tobie tęsknotę do tych dni.
|
|
 |
|
Wierzyłem też, że przyciągnę cię jakoś i utrzymam przy sobie. Że czas otworzy się dla nas i będziemy uczyć się nawzajem od siebie. Wszystko, co tobie dałoby szczęście, dałoby i mnie, a ja chroniłbym cię przed tym bólem. Moja moc byłaby twoją mocą, moja siła twoją siłą. Ale dla mnie jesteś wewnętrznie martwy, jesteś zimny i nie mam do ciebie dostępu! Jest tak, jak gdybym nie był wcale obok ciebie, przy tobie. A gdy jestem z tobą, mam przerażające uczucie, że ciebie po prostu nie ma, że nie istniejesz. Jesteś zimny, tak odległy dla mnie jak te dziwne współczesne obrazy, pełne linii, kwadratów i geometrycznych figur, których nie potrafię pokochać czy zrozumieć, a które są równie dalekie i obce, jak współczesna rzeźba pozbawiona ludzkiej formy. Moimi ramionami wstrząsa dreszcz, kiedy jestem obok ciebie. Patrzę w twoje oczy, ale nie widzę tam swojego odbicia...
|
|
 |
|
-Po co pijesz? Przecież będziesz miała kaca.
-Po co żyjesz? Przecież umrzesz. [?]
|
|
|
|