 |
|
czasami jestem chamska, bo trzeba. czasami przesadzam z ocenami, bo nie daje rady. czasami o tobie nie myślę, bo nie mam ochoty. czasami zamykam się w swoim pokoju ze swoimi problemami, bo lubię.
|
|
 |
|
jesteś chujem z taką gracją, że czasem jestem w stanie Ci wszystko wybaczyć.
|
|
 |
|
tak, to ja jestem tym gorszym dzieckiem które wychowało się na rapie. to ja jestem tym szczeniakiem który biegał z chłopakami po osiedlu. to ja jestem tą która przesiaduje na ławkach i przystankach pijąc i drąc się wniebogłosy. to ja jestem tą która pyskuje do takiego stopnia , że kiedyś za to zgarnie. to ja jestem tą wredną i chłodną panną, do której dotrzeć potrafi tylko kilka osób. to ja gram ludziom na nerwach i mam z tego niezłe śmiechy. to ja chodzę ubrana na szeroko i w dupie mam opinie innych. to ja komentuję głośno, gdy coś mi się nie podoba. tak, to ja - ta zła i niedobra , której nie warto poznawać.
|
|
 |
|
Lubie Cie, więc daje Ci wybór. Wypierdalaj drzwiami, albo oknem.
|
|
 |
|
Wchodzisz do klasy. W klasie cisza jak na ''PLEBANI''. Wywołują Cie do odpowiedzi. Myślisz: ''DLACZEGO JA?''. Z załamaniem patrzysz na tablice a tam ''ŚWIAT WEDŁUG KIEPSKICH''. Starasz sie rozwiązać te ''TRUDNE SPRAWY''. Wszyscy w klasie podpowiadają ci jak ''KLAN". Rozwiązujesz zadanie i mówisz do nauczyciela: ''MAM TALENT''. Nauczyciel nie dowierza i zamienia się w ''DETEKTYWÓW''. Wreszcie Ci wierzy a Ty wracasz do ławki i zaczynasz prowadzić ze znajomym z ławki ''ROZMOWY W TOKU'' / kanaan
|
|
 |
|
niby miasto, a świnie luzem chodzą.
|
|
 |
|
myślisz, że sobie radzisz i nagle ktoś napierdala Ci przeszłością po plecach.
|
|
 |
|
Przecież nie stane tu na środku drogi i nie krzykne że cie kocham. Bo nikogo tu nie ma.
|
|
 |
|
" Wierze w miłość, nie przestanę
Powiec słowo,że Ty nie
Wsiądę w pociąg i odjadę
Szukać drogi swej... "
|
|
 |
|
DZIEWCZYNY ! miałyśmy wziąć się za swoje życie, miałyśmy dać sobie radę, zapomnieć. miałyśmy być silne i pokazać, że jest dobrze, chuj trafił nasze plany, a my dalej płaczemy po nocach. ...
|
|
 |
|
dużo się zmieniło odkąd to ja miałam te 7-8 lat. dzieci już nie bawią się w chowanego pod tamtym domem. już nie siedzą na `naszym` trzepaku. przechodząc tamtędy nie spotkasz już dzieci z lalkami i wózkami, bawiących się w rodzinę. drzewo, które przez tyyle lat pełniło naszą bazę, wszyscy się tam bawiliśmy, bez względu na wiek, teraz stoi z połamanymi gałęziami, całe obrośnięte pokrzywami. widząc to wszystko aż robi się smutno, że ktoś pozwolił to zaniedbać. / 2rainbows.
|
|
 |
|
oczy widziały zbyt wiele, uszy słyszały za dużo, usta milczały za długo. / 2rainbows.
|
|
|
|