 |
|
Nie pierwszy raz zawodzą ci których kochasz.
Rana głęboka, zdrada na własnych oczach. / Lukasyno
|
|
 |
|
Czuje, że jesteś blisko, ale Ciebie już nie ma.
Nie spojrzałaś mi w oczy, wyszłaś bez do widzenia. / Lukasyno
|
|
 |
|
Z oczu bandyty też płyną łzy, suche łzy.
W głębi duszy każdy kocha, nawet Ty.
Nie musisz grać by ludzie Cię szanowali.
Każdy ma uczucia, nawet człowiek ze stali. / Lukasyno
|
|
 |
|
To dla wszystkich tych którzy postawili na mnie krzyż. Wziąłem go a swoje barki bez słowa skarbi zacząłem isć.
|
|
 |
|
I co teraz popierdolony świecie?
Nawet taki gość jak ja musi zaufać kobiecie,
siła to jedno,
ale spokój daje tylko ktoś obok, wiem to
|
|
 |
|
Nie trzymałem się z ludźmi, trzymałem się z dala
mówiąc się nie kłóćmy, lecz wypierdalaj
Nara! Bo w tym cały ambaras,
żeby dwoje chciało na raz, a tylko jedno się stara
|
|
 |
|
życie potrafi ranić, jak ludzie którym ufamy,
mimo, że obiecywali, że zawsze już będą z nami.
|
|
 |
|
nie umiem sobie pomóc
i ty też odpuść
choć wymiotuje tobą
nadal jesteś gdzieś w środku
|
|
 |
|
wiem co to miłość i widziałem jak upada
|
|
 |
|
Na religii mi mówili, że kocha mnie Jezus. Ale dorastałem wśród złodziei, ćpunów i dilerów. / Pokój z widokiem na wojnę
|
|
 |
|
Czy ma włosy, czy jest łysy, czy ma Nike dresy, jeansy, czy ma twarz studenta, czy ma twarz ulicy - to się nie liczy. / WBU
|
|
 |
|
A ty dziewczyno nie musisz mieć więcej od kumpeli na twarzy tego tynku i tak cię ktoś pokocha.
Nie musisz być na prochach, albo pić do upadłego by zdobyć poważanie koleżanek i kolegów. / WBU
|
|
|
|