 |
|
chociaż życie często pierdoli po całej lini, to mam tą świadomość, że do Nich mogę bić kiedy chcę i nieważne czy to będzie trzecia w nocy czy dwunasta w południe, to Oni będą dla mnie zawsze. | endoftime.
|
|
 |
|
ufając, ja oddaje siebie całą, a ty bierzesz pełną odpowiedzialność za każde słowo, które usłyszysz z moich ust. | endoftime.
|
|
 |
|
chociaż łączyło je tak wiele, chociaż były nierozłączne na każdym kroku, chociaż ufały sobie bezgranicznie, chociaż codzienny uśmiech jednej był tylko dedykacją dla drugiej, chociaż razem potrafiły rozwiązać każdy problem, chociaż zawsze były dla siebie kimś najważniejszym, to wybrały osobne drogi pomimo tych wspólnych lat, wspomnień i rozmów, teraz nie znają się już nawet na ciche 'cześć'. | endoftime.
|
|
 |
|
w tamten dzień nie miała pojęcia w jak krótkim czasie, on i wszystko co z nim związane może obciążyć jej psychikę. jak często będzie doszczętnie rozwalać sobie noce, i jak często będzie czuła łzy, wolno spływające po policzkach. | endoftime.
|
|
 |
|
dobrze wie, że nie jest w stanie zrobić już nic, coraz częściej nie daje rady wstawać z łóżka, bo wie, że ten dzień będzie kolejnym z serii 'serio, o nim nie pamiętam'. chociaż sięga dna to wciska się w to nadal, nie potrafi opanować łez i ogarnąć tego, że teraz nie ma już ich, tylko ona i on osobno, po prostu nie potrafi. | endoftime.
|
|
 |
|
opuchnięta połowa twarzy, siniak pod brodą, lekko stłuczony obojczyk, przegryziony policzek od środka, czyli: idę na byka rodeo, nie ma bata.
|
|
 |
|
wspominasz to co było, unosisz się w powietrzu. chciałbyś cofnąć czas, po to by dzisiaj nic nie czuć.
|
|
 |
|
zatrzymaj mnie na wpół zdania, prowadź domysły, szarpnij swój mózg do działań.
|
|
 |
|
kochanie, zardzewiało Ci serce?
|
|
 |
|
i czasem przychodzi ten wieczór, kiedy wszystko w jednym momencie się na Ciebie zwala i przygniata do ziemi. wieczór, kiedy jedynym czego potrzebujesz jest gorąca kawa z mlekiem i emocjonalna pezeta w głośnikach.
|
|
 |
|
chciałabym uchwycić na zdjęciu, każdy moment, w którym śmialiśmy się i wygłupialiśmy razem.
|
|
 |
|
z jakiegoś powodu śniłam tylko o Tobie. to Ty pojawiałeś się, co noc, w tym samym prostym schemacie. Ty, ja i takie niepozorne, niewinne - szczęście.
|
|
|
|