 |
Twarz naznaczona nieszczerym uśmiechem
To twój firmowy znak - o tak!
Proponujesz mi ten swój pozerski styl
I mówisz co jest okej, a co już jest passe
Jebany bank cierpliwości, próżności,
Niezdarny trybik a napędza koniunkturę!
|
|
 |
kim kurwa jesteś,
By mówić mi jak mam żyć?!
|
|
 |
Puk, puk mordki! Wszyscy już pozamarzali przez tę pogodę za oknem? Ktoś tu jeszcze żyje?
|
|
 |
pierdolić wszystko co za pięć lat nie będzie miało dla mnie najmniejszego znaczenia
|
|
 |
Fakt, schudłem znów i czuję, że coraz mniej mnie we mnie
|
|
 |
myślałam,że nie może pociągać mnie jeszcze bardziej, ale ostatnio ubrał garnitur.
|
|
 |
i nagle akceptuję wszystko czego nienawidziłam.
|
|
 |
na kawę, na herbatę, na film, na zawsze.
|
|
 |
Wiesz... wieczory bez niego są najgorsze. To dziwne uczucie, całkiem jakby brakowało kawałka mojego własnego nieba.
|
|
 |
Pachnę nim. Pokój nim pachnie. Nawet moja dusza nosi jego zapach.
|
|
 |
Gdy wola spotyka inteligencję, człowiek staje się znośnym zwierzęciem.
|
|
|
|