 |
|
.` Dawniej był powodem uśmiechu ,a teraz łez.
|
|
 |
|
.` Nie, nie jestem pesymistką jeśli chodzi o uczucia. po prostu byłam 'tą jedyną' już wiele razy.
|
|
 |
|
.` Nie mów nic. Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości.
|
|
 |
|
Tęsknota. Efekt uboczny przyzwyczajenia
|
|
 |
|
` Nawet, gdy idziesz sam a los w twarz Ci się śmieje
To wiedz, że nie przegrałeś jeśli w sercu masz nadzieję
Póki mocno wierzysz to nie dajesz za wygraną
Prawdziwi na nogi staną obojętne z jaką raną
|
|
 |
|
` już raczej nie będziemy mogli zacząć od nowa
lecz pamiętaj, że jesteśmy ustawieni na browar
|
|
 |
|
` Przecież obiecał jej ale kiedyś z rana
Gdy wróciła po klucze on za inną klęczał na kolanach
|
|
 |
|
` ciągnie go ulica, kusi go inna dziewczyna
Samotne wieczory, ból na twarzy w oknie
Błękitna sukienka raz po raz słono moknie
|
|
 |
|
` Ona wniebowzięta w błękitnej sukience
Czuła że to ten jemu odda nawet serce
Splecione ręce, spokój, dom, rodzina ...
|
|
 |
|
` On nie miał nic ona zostawiła wszystko w tyle Czekała na te chwile słodkie jak daktyle Zakochani aż po kres powiedz czy już wiesz kogo ta miłość zabije Póki żyje na zawsze tylko twój Szeptał czule jej do ucha, ale czy to czuł ?
|
|
 |
|
` Znali się od małolata, on ciągle za nią latał
Żywiła go uczuciem, lecz nie trawił go jej tata
Niedostępna jak śnieg tego lata
Padał deszcz gdy kłamała że kocha go jak brata
Niespełniona miłość w jego oczu toni
Słona przelana kropla pocałunkiem dla jej dłoni
|
|
 |
|
Czasami mam taką nie samowitą ochotę przytulić się do ciebie..
|
|
|
|