 |
|
Ludzie Cię ranili, ranią i będą ranić. Ale ty nie możesz użyć tego jako pretekstu, by ranić innych.
|
|
 |
|
Pierdolnij drzwiami. Raz a porządnie. Tak żeby zadudniło i zatrzęsło. Chcę mieć pewność, że już nie wrócisz.
|
|
 |
|
-Pobawimy się w magików? -Ale jak? -Ty będziesz udawał, że mnie kochasz, a ja będę udawała ze Ci wierze... A nie, sorry, przecież tak jest na serio.
|
|
 |
|
ucichła we mnie ta mała dziewczynka, która wszystko brała sobie do serca. więc dalej możesz teraz pierdolić o mnie głupoty, mnie to nie rusza, jestem sobą i znam swoją wartość.
|
|
 |
|
Lubię Cię, więc daję Ci wybór. Wypierdalaj drzwiami albo oknem ;]
|
|
 |
|
Możesz uciekać. I tak Cię dogonię.
|
|
 |
|
Kiedy po raz czterdziesty sprawdziłam czy nie napisałeś, stało się oczywiste, że coś jest nie tak z telefonem, albo z moją głową.
|
|
 |
|
Nie zakochuj i nie odkochuj się zbyt często. Innych ranisz, a siebie nie szanujesz.
|
|
 |
|
serwus diabełku, czuje do ciebie słabość. :)
|
|
 |
|
na serio tysiąc słów, tysiąc gestów i pomysłów, jestem przy Tobie, bliskość, pomieszanie zmysłów.
|
|
 |
|
poważnie, nie miej mi za złe, że się czasem z Tobą drażnię, czasem się zbłaźnię, lecz to wszystko dla Ciebie, mówię Ci to, bo może tego nie wiesz.
|
|
 |
|
za ścianą słychać śmiech, ktoś mówi kocham Cię ;>
|
|
|
|