 |
|
bo chcę Cię z każdą wadą, nic nie zmienię, mój narkotyku, mój tlenie.
|
|
 |
|
pamiętasz dojrzewanie? niezapomniany klimat. pierwsze balety, amfetamina i tanie wina.
|
|
 |
|
Nie wiesz czy w ogóle coś do niego czujesz, a myślisz o nim cały czas.
|
|
 |
|
pocałowałabym cię w usta by poczuć smak życia.
|
|
 |
|
Kochasz to to pokaż, to to okaż Nie pozwól tego spieprzyć.
|
|
 |
|
i te dupy chcą pić z nami wódę bez popity.
|
|
 |
|
Ty mrugasz do mnie okiem ja rozbieram Cię wzrokiem najpierw rozbierany poker potem wciągnę Cię jak koke.
|
|
 |
|
Weź mnie za rękę, kochajmy się przy księżycowym świetle.
|
|
 |
|
i te zajebiste melanże, w chuj wrażeń, rozpierdol w bani, wszyscy zjarani .
|
|
 |
|
smak Twoich ust i Twój delikatny dotyk działają na mnie jak najsilniejszy narkotyk.
|
|
 |
|
Twój uśmiech na twarzy, uwielbiam na niego patrzeć.
|
|
 |
|
mój język chętnie to przedyskutuje z Twoim.
|
|
|
|