 |
|
często chcę być sama - już czasem mnie to niszczy.
ale samotność mam we krwi jak erytocyty.
|
|
 |
|
nie myślę o raju, miłości nie ma dziś. nie oczekuję czarów, po prostu daj mi żyć.
|
|
 |
|
na zmianę ufam i wątpię, chociaż to takie nierozsądne.
|
|
 |
|
rok po roku, miesiąc w miesiąc, dzień po dniu, tylu ludzi musi też to czuć.
|
|
 |
|
W drugim przedsionku mieszkasz Ty, bo Ty jesteś jego warty, zajmij tyle miejsca ile Ci wystarcza.
Miej na uwadze, że moja myśl każda przejdzie przez Ciebie jak w nią informacja.
Chce Ci dać wiele, bez opamiętania, bez baczenia na to co Babilon podpowiada,
bez braku pośpiechu, bez strachu utajania, jeśli dasz mi tyle samo to proszę, zapraszam.
|
|
 |
|
Teraz przyjdź do mnie, nie pozwól mi samemu trwac.
Chwyć mnie za dłoń i prowadź do lepszego życia.
|
|
 |
|
Ty jesteś mi tak
jak ten tlen potrzebny.
|
|
 |
|
gdy jestem daleko nic złego sie nie stanie, bo ciągle pamięta, że jesteśmy razem.
|
|
 |
|
On będzie tym, który wyciągnie mnie z tej szarości,
nada kolorów rzeczywistości.
|
|
 |
|
Pokonam przeszkody, by być tam gdzie Ty,
dość mam samotnej drogi .
|
|
 |
|
Choć widzimy się jak zwykle,
ciągle czuję w Tobie coś co dla mnie jest niezwykłe.
Czuję w Tobie ciepło do którego już przywykłam,
zostawiłeś we mnie ślad, którego już nie wytrę.
Znów jesteśmy razem i wiatr wieje nam w żagle,
już jestem wysoko, a przed chwilą prawie spadłam.
|
|
 |
|
tak często Cię widzę, choć tak rzadko spotykam...
|
|
|
|